Duże wymiary maszyny budowlanej zwróciły uwagę inspektorów podczas kontroli ciężarówek prowadzonych 8 października. Zatrzymany ciągnik siodłowy z naczepą niskopodwoziową należał do polskiego przedsiębiorcy. Koparkę z osprzętem przewożono na potrzeby własne.
Ważenie wykazało, że cały zestaw z ładunkiem miał masę 49,6 t wobec standardowej dopuszczalnej wartości 40 t. Suma nacisków potrójnej osi naczepy wynosiła 29,9 t przy normie 24 t.
Pomiary potwierdziły także przekroczenie standardowych wymiarów. Zestaw miał 19,20 m długości, czyli o 2,70 m więcej niż norma. Jego szerokość wynosiła 3,15 m, a wysokość 4,20 m. To odpowiednio o 0,60 m i 0,20 m ponad standardowe limity.
Zezwolenie nie obejmowało takiego przewozu
Kierowca przedstawił zezwolenie kategorii IV na przejazd pojazdu nienormatywnego. Jak wyjaśnia mazowiecka Inspekcja Transportu Drogowego, dokument nie pozwalał jednak na przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi.
Inspektorzy wskazali również drugi problem. Zezwolenie dotyczyło przewozu ładunku niepodzielnego, tymczasem razem z koparką transportowano dwa odrębne elementy osprzętu.
„Kontrola zakończyła się wydaniem zakazu dalszej jazdy”, przekazuje w komunikacie Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Zbigniew Kapciak.
Osprzęt przeładowano, koparkę przesunięto
Dalszy przewóz był możliwy po dostosowaniu zestawu do warunków posiadanego zezwolenia. Osprzęt przeładowano na drugą ciężarówkę i zmieniono położenie koparki na naczepie. Dzięki temu naciski wszystkich osi wróciły do dopuszczalnych wartości.
Inspektorzy sporządzili dokumentację, która będzie podstawą wszczęcia postępowania administracyjnego. Według ITD przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 15 000 zł.



Napisz komentarz
Komentarze