Program Moc Małych Społeczności
Odpowiedzią na potrzebę wzmacniania bezpieczeństwa na poziomie lokalnym jest między innymi projekt grantowy „Mazowsze Lokalnie Odporne 2.0” (realizowany w ramach rządowego programu MOC MAŁYCH SPOŁECZNOŚCI).
Inicjatywa ta ukierunkowana jest na budowanie „tarczy społecznej” Mazowsza poprzez inwestowanie w małe społeczności wiejskie oraz mniejsze ośrodki miejskie (z wyłączeniem Warszawy oraz miast powyżej 100 tys. mieszkańców, takich jak Radom czy Płock).
Znamy już wyniki konkursu!
W tej edycji złożono aż 263 wnioski a 173 wnioskodawców otrzyma do 9 000 zł dofinansowania m.in. na:
- Szkolenia z pierwszej pomocy,
- Praktyczne ćwiczenia z ewakuacji,
- Działania związane z survivalem i umiejętnościami współdziałania lokalnych społeczności w kryzysach,
- Zakup i konfigurację lokalnych systemów łączności w trudnych warunkach.
Wśród dofinansowanych projektów najwięcej realizowanych będzie przez ochotnicze straże pożarne (51), koła gospodyń wiejskich (45), lokalne stowarzyszenia (29), fundacje (25) oraz kluby sportowe i uczniowskie kluby sportowe (5). Warto zaznaczyć, że 18 projektów to działania grup nieformalnych, a więc mieszkańców, którzy postanowili sami wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić coś dla swojej społeczności.
Pełna lista rankingowa znajduje się na stronie https://mazowszelokalnie.pl/
Projekt prowadzony jest przez partnerstwo organizacji: Stowarzyszenie Europa i My, Stowarzyszenie BORIS, Stowarzyszenie Sokial oraz Fundację Fundusz Współpracy.
Zadanie jest dofinansowane przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach programu #MocMałychSpołeczności.
„Odporność Mazowsza nie mierzy się wyłącznie liczbą zakupionego sprzętu, ale przede wszystkim jakością powiązań między ludźmi. Naszym celem jest stworzenie sieci społecznej gotowej do współdziałania w pierwszych, najtrudniejszych godzinach dowolnego kryzysu. Poprzez konkurs Moc Małych Społeczności - Mazowsze Lokalnie Odporne inwestujemy w lokalne organizacje, zaufanie i konkretne kompetencje, które w godzinie próby staną się najważniejszą linią obrony naszych społeczności” – mówi Prezes Fundacji Fundusz Współpracy, Daniel Prędkopowicz.
Dlaczego odporność powinno się budować w czasie pokoju?
Często ulegamy pokusie myślenia że odporność działa tylko w czasie kryzysu. Taki pogląd jest wygodny, ponieważ zdejmuje z nas obowiązek podejmowania jakichkolwiek działań w spokojnych czasach. W rzeczywistości zależność ta wygląda zupełnie inaczej. Odporność nie jest natychmiastową reakcją, lecz zapasem przygotowania, zaufania, kontaktów i sąsiedzkich więzi zgromadzonych wtedy, gdy nie działo się nic złego. Sytuacja kryzysowa niczego nie tworzy od zera, tylko bezwzględnie weryfikuje to, co udało się zbudować wcześniej.
Gromadzenie zasobów i budowanie kompetencji
Prawdziwe przygotowanie do sytuacji awaryjnych wymaga podjęcia konkretnych, wyprzedzających kroków, zanim pojawi się realne zagrożenie. Odporność danej społeczności opiera się na dwóch filarach – materialnym oraz relacyjnym.
W wymiarze kompetencyjnym kluczowa jest powszechna edukacja oraz praktyczny trening mieszkańców. Obejmuje to w szczególności:
Szkolenia z pierwszej pomocy oraz podstaw ratownictwa,
Praktyczne ćwiczenia ewakuacyjne uczące sprawnego opuszczania zagrożonych terenów,
Edukację survivalową oraz rozwijanie umiejętności radzenia sobie w trudnych warunkach lokalnych.
W kryzysie kluczowe są pierwsze godziny
W momencie wystąpienia katastrofy, awarii lub innego zagrożenia, najważniejszą próbą dla społeczności są pierwsze, najtrudniejsze godziny. To czas, w którym bezpośrednie ciężary obsługi zdarzenia spoczywają na osobach znajdujących się najbliżej.
Wyzwaniem są zwłaszcza obszary wiejskie oraz mniejsze miejscowości, gdzie dostęp do oficjalnych, instytucjonalnych struktur wsparcia bywa w początkowej fazie utrudniony. Gdy wybuchnie kryzys, przygotowane wcześniej lokalne sieci społeczne umożliwiają:
Błyskawiczne uruchomienie alternatywnych kanałów łączności,
Sprawną organizację samopomocy sąsiedzkiej i pierwszej pomocy przedmedycznej,
Skuteczną koordynację działań ratowniczych w oparciu o dobrą znajomość lokalnego terenu i potrzeb mieszkańców.
Bez współpracy i przygotowania kryzys stanie się paraliżujący
Brak wcześniejszych przygotowań oraz ignorowanie potrzeby współdziałania sprawiają, że w godzinie próby społeczność staje się bezradna. Odporności nie da się zmierzyć wyłącznie ilością zakupionego sprzętu, jej fundamentem jest jakość powiązań między ludźmi.
Gdy brakuje zaufania i wypracowanych relacji, pojawiają się poważne bariery:
Chaos decyzyjny i informacyjny: Brak przetestowanych procedur i łączności uniemożliwia sprawną ocenę sytuacji i spowalnia niesienie pomocy.
Brak zaufania do służb i sąsiadów: Społeczności pozbawione relacji reagują paniką zamiast uporządkowanym współdziałaniem.
Rozproszenie sił: Pojedyncze, odizolowane inicjatywy nie są w stanie zastąpić skoordynowanej sieci wsparcia.
Aby uniknąć takich zagrożeń, niezbędna jest trwała współpraca międzysektorowa. Kluczem do sukcesu jest budowanie „mostów zaufania” łączących profesjonalne służby (takie jak OSP, Policja) z lokalnymi organizacjami pozarządowymi i grupami nieformalnymi.
Więcej informacji na stronach:
www.mazowszelokalnie.pl
www.ffw.org.pl


Napisz komentarz
Komentarze