Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama Eskulap Centrum Medyczne

Jechał bez prawa jazdy, więc powiedział, że jest swoim bratem

Zatrzymany za przekroczenie prędkości kierowca Seata podał policjantom dane swojego brata. Problem w tym, że funkcjonariusze porównali jego twarz ze zdjęciem w bazie danych i coś im nie pasowało. 33-latek z Ciechanowa, próbując uniknąć odpowiedzialności za jazdę bez uprawnień, tylko dolożył sobie kolejne zarzuty.
Jechał bez prawa jazdy, więc powiedział, że jest swoim bratem
ilustracyjne

W skrócie

  • Policjanci zatrzymali kierowcę Seata na ul. Kąckiej w Ciechanowie w piątek, 25 kwietnia, ok. godz. 19.15, za przekroczenie prędkości o 21 km/h.

  • Mężczyzna podał dane swojego brata zamiast własnych, bo nie miał uprawnień do kierowania pojazdem.

  • Funkcjonariusze porównali jego wizerunek ze zdjęciem w policyjnych systemach i zorientowali się, że coś jest nie tak.

  • 33-latek trafi teraz przed sąd za dwa wykroczenia jednocześnie: fałszywą tożsamość i jazdę bez prawa jazdy.

  • Za jazdę bez uprawnień grozi grzywna do 30 tys. zł oraz obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Prędkościomierz go zdradził, twarz dobił

W piątek, 24 kwietnia, ok. godz. 19.15, policjanci Wydziału Ruchu Drogowego ciechanowskiej komendy zatrzymali na ul. Kąckiej kierowcę Seata. Powód? Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 21 km/h. Rutynowa kontrola, jakich dziesiątki każdego dnia.

Mężczyzna podał swoje dane, a funkcjonariusze, jak to zwykle bywa, sprawdzili je w policyjnych systemach. I tu zaczęły się schody. Kiedy porównali twarz kierowcy ze zdjęciem osoby figurującej w bazie pod podanymi danymi, coś ewidentnie się nie zgadzało. Podejrzenia okazały się słuszne.

33-letni mieszkaniec Ciechanowa podał dane swojego brata. Liczył, że w ten sposób wybrnie z kłopotów, bo sam nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Wyszło odwrotnie.

Zamiast jednego problemu, teraz ma dwa

Gdyby mężczyzna od razu przyznał się do jazdy bez prawa jazdy, miałby do czynienia z jednym wykroczeniem. Decyzja o podaniu cudzych danych sprawiła, że teraz odpowie przed sądem za dwa.

Pierwsze to jazda bez wymaganych uprawnień. Za to grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna nawet do 30 tys. zł. Do tego obowiązkowo orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych od 6 miesięcy do 3 lat.

Drugie wykroczenie to umyślne wprowadzenie w błąd organu państwowego co do tożsamości własnej lub innej osoby. Artykuł 65 § 1 Kodeksu wykroczeń przewiduje za to karę ograniczenia wolności albo grzywnę.

Policja przypomina: nie warto kombinować

Ten przypadek pokazuje, że próba "naprawienia" jednego wykroczenia kolejnym rzadko się opłaca. Policjanci dysponują systemami, które pozwalają nie tylko sprawdzić dane osobowe, ale też porównać wizerunek zatrzymanego ze zdjęciem w bazie. To, co mogło się wydawać sprytem, w praktyce zadziałało na niekorzyść kierowcy.

Sprawa trafi do sądu.

Źródło: KPP w Ciechanowie, Ciechanów cozadzien.pl
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama