Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 23 marca 2026 23:31
Reklama

Zapłacił BLIKiem na prośbę "ojca" - okazało się, że konto zostało przejęte. Stracił 1000 zł

Wieczorem 19 marca 19-latek z Płońska dostał na komunikatorze wiadomość od ojca. Prośba była prosta: szybka pożyczka przez BLIK, bo skończył się dzienny limit, a zamówienie trzeba opłacić. Syn bez zastanowienia wysłał kod i potwierdził transakcję. Kilka minut później zszedł na dół i zapytał, na co były potrzebne pieniądze. Ojciec był zdziwiony. Niczego nie zamawiał. Niczego nie prosił.
Smartfon w dłoni mężczyzny
ilustracyjne

Z konta zniknął tysiąc złotych.

Sprawa trafiła do płońskiej policji. To kolejny przypadek oszustwa opartego na tym samym schemacie - przejęcie konta w mediach społecznościowych i wyłudzenie kodu BLIK od zaufanych osób z listy kontaktów.

Schemat, który działa - bo jest logiczny

19-latek nie zachował się nierozsądnie. Wiadomość przyszła z konta ojca. Treść była naturalna. Prośba niewielka, bo kto nie pożyczył bliskiej osobie pieniędzy przez BLIK? Dodatkowym czynnikiem, który uśpił jego czujność, była odległość - ojciec był dosłownie w tym samym domu, na parterze. Wydawało się, że wszystko się zgadza.

Przestępcy wiedzą, co robią. Zanim wyślą wiadomość, przeglądają historię konwersacji przejętego profilu. Dostosowują styl do wcześniejszych rozmów. Wiedzą, kto jest w dobrej komitywie z właścicielem konta, kto mu wcześniej pomagał, kto jest bliski. Wiadomość od zhakowanego konta wygląda wiarygodnie, bo jest wiarygodna - konto jest prawdziwe, historia jest prawdziwa, tylko człowiek po drugiej stronie jest inny.

Gdy 19-latek sprawdził historię transakcji w aplikacji bankowej, zobaczył to, czego nie chciał zobaczyć: płatność internetowa, kwota 1000 złotych, zatwierdzona jego palcem chwilę wcześniej.

Jedna zasada, która działa

Nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z płońskiej policji wskazuje na jeden konkretny sposób ochrony.

  • "Jeśli ktoś z bliskich prosi o kod BLIK lub pilny przelew, zadzwoń na znany numer telefonu i zapytaj wprost, czy rzeczywiście o to chodzi" - podkreśla policjantka.

  • "Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. Przestępcy przejmują konta i podszywają się pod właściciela. Wiadomości wyglądają wiarygodnie, bo oszuści dostosowują się do wcześniej prowadzonej korespondencji" - tłumaczy nadkom. Drężek-Zmysłowska.

Jeden telefon - nieważne, czy do mamy, taty, kolegi, czy do kogoś, z kim mieszkamy pod jednym dachem - może uchronić przed stratą pieniędzy. Zweryfikowanie przez rozmowę głosową zajmuje 20 sekund. Odzyskanie pieniędzy przelewem, który zatwierdziło się samodzielnie, jest praktycznie niemożliwe.

  • "Nawet gdy jest to mama, tata, dziadek, babcia, syn czy córka, z którymi mieszkamy pod jednym dachem i wcześniej zdarzało się przesyłać sobie pieniądze - zawsze warto zadzwonić i potwierdzić" - zaznacza policjantka.

Co zrobić, gdy już przelałeś pieniądze?

Jeśli padłeś ofiarą takiego oszustwa - natychmiast zgłoś to do swojego banku. Im szybsza reakcja, tym większa szansa na zatrzymanie transakcji lub jej cofnięcie. Równocześnie złóż zawiadomienie na policji. Jeśli twoje konto w mediach społecznościowych zostało przejęte - zmień hasło, włącz weryfikację dwuetapową i poinformuj znajomych, żeby ignorowali wszelkie prośby finansowe wysłane z twojego profilu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama