Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama

Odeszła Bożena Dykiel. Polska kultura żegna legendę kina i telewizji

Dzisiaj (13 lutego) polska kultura poniosła dotkliwą stratę. W wieku 77 lat odeszła Bożena Dykiel, artystka, która przez ponad pół wieku współtworzyła historię polskiego filmu i teatru. Była aktorką dramatyczną u Andrzeja Wajdy, ikoną komedii u Stanisława Barei, a dla milionów widzów przede wszystkim twarzą popularnych produkcji telewizyjnych.
Bożena Dykiel w serialu "Na Wspólnej"

Autor: Radek Orzeł, TVN

Źródło: FilmWeb

Informację o jej śmierci przekazał ks. Andrzej Luter, duszpasterz środowisk twórczych, a potwierdziła ją stacja TVN, z którą aktorka była związana zawodowo przez ostatnie 23 lata. Bezpośrednią przyczyną zgonu były narastające problemy kardiologiczne. Aktorka od lat zmagała się z wadą serca, o czym wspominała w nielicznych wywiadach.

Przez lata bagatelizowałam zdrowie. Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka - przyznała przed laty Bożena Dykiel w rozmowie z magazynem Twój Styl.

Bożena Dykiel urodziła się 26 sierpnia 1948 roku w Grabowie. Karierę rozpoczęła po ukończeniu warszawskiej PWST w 1971 roku. Jej talent szybko dostrzegli najwięksi twórcy. U Andrzeja Wajdy stworzyła niezapomniane kreacje w "Weselu" jako Kasia oraz w "Ziemi obiecanej" jako Mada Müller. Jej gra opierała się na niezwykłej witalności i autentyczności, która wyróżniała ją na tle ówczesnych gwiazd.

W latach 70. i 80. stała się jedną z ulubionych aktorek Stanisława Barei. Widzowie do dziś pamiętają ją jako Miećkę Aniołową z serialu "Alternatywy 4". Potrafiła w sposób mistrzowski oddać ducha tamtych czasów, łącząc komizm z trafną obserwacją społeczną. Jej odwaga artystyczna objawiła się również w Teatrze Narodowym pod dyrekcją Adama Hanuszkiewicza, gdzie jako Goplana w "Balladynie" wjeżdżała na scenę motocyklem marki Honda, co stało się symbolem nowoczesności w polskim teatrze.

Ostatnie dekady życia Bożeny Dykiel to przede wszystkim praca na planie serialu "Na Wspólnej". Rola Marii Zięby sprawiła, że stała się dla widzów postacią niemal rodzinną. Mimo dojrzałego wieku aktorka nie zwalniała tempa. Jeszcze w 2025 roku pracowała na planach kilku dużych produkcji dla platform streamingowych. W dniu jej śmierci premierę ma film "Piepzyć Mickiewicza 3", a w marcu widzowie zobaczą ją w serialu "Piekło kobiet" oraz "Za duży na bajki 3".

Aktorka pozostawiła męża Ryszarda Kirejczyka oraz dwie córki. Jej odejście to koniec pewnej epoki w polskim aktorstwie, w którym liczył się nie tylko wizerunek, ale przede wszystkim rzetelny warsztat i ciężka praca.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama