Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama Eskulap Centrum Medyczne

Prawie trzy promile i dziecko pod opieką. Kompletnie pijany ojciec prosto z ulicy trafił za kraty

Mogło dojść do tragedii, gdyby nie zdecydowana reakcja jednego z mieszkańców Płońska. W niedzielne popołudnie 3 maja, na ulicy Zduńskiej przechodzień zauważył mężczyznę, który ledwo trzymał się na nogach, prowadząc za rękę siedmioletniego chłopca. Wezwany na miejsce patrol policji potwierdził, że 36-letni ojciec ma w organizmie blisko trzy promile alkoholu. To jednak nie był koniec problemów nieodpowiedzialnego opiekuna – po sprawdzeniu w systemie okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany i powinien siedzieć w więzieniu.
Prawie trzy promile i dziecko pod opieką. Kompletnie pijany ojciec prosto z ulicy trafił za kraty
ilustracyjne

W skrócie:

  • Świadek zauważył na ul. Zduńskiej zataczającego się mężczyznę z małym dzieckiem.

  • 36-latek miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu.

  • Siedmioletni chłopiec został bezpiecznie przekazany pod opiekę matki.

  • Ojciec był poszukiwany do odbycia kary więzienia – prosto z interwencji trafił do celi.

Chwiejnym krokiem przez miasto

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę. Uwagę jednego z przechodniów zwrócił mężczyzna, którego sposób poruszania się budził poważne obawy. 36-latek szedł chwiejnym krokiem, nie potrafił utrzymać równowagi i poruszał się w sposób nieskoordynowany. Najgorszy był fakt, że za rękę prowadził swojego siedmioletniego syna.

Świadek nie zwlekał ani chwili. Widząc realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka, zatrzymał pijanego mężczyznę i natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112. Dzięki temu chłopiec nie został pozostawiony bez opieki w niebezpiecznej sytuacji.

Recydywista z dzieckiem u boku

Przyjechali na miejsce policjanci od razu wyczuli od opiekuna silną woń alkoholu. Wstępne badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – urządzenie wskazało blisko trzy promile. To jednak rutynowa kontrola dokumentów w policyjnej bazie danych przyniosła najbardziej zaskakujący zwrot akcji.

Okazało się, że 36-latek od dłuższego czasu unikał wymiaru sprawiedliwości. Był poszukiwany do odbycia kary jednego roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok usłyszał wcześniej między innymi za ignorowanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Konsekwencje i opieka nad chłopcem

Policjanci zaopiekowali się siedmiolatkiem do czasu przyjazdu jego matki. Kobieta, po otrzymaniu informacji o zdarzeniu, natychmiast zjawiła się na miejscu i przejęła syna. Dla ojca niedzielny spacer zakończył się zupełnie inaczej – został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji, a następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe piętnaście miesięcy.

Sprawa nieodpowiedzialnej opieki nad dzieckiem znajdzie swój finał w sądzie rodzinnym i nieletnich. Sędziowie ocenią, czy zachowanie mężczyzny naraziło małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Piętnaście miesięcy do odsiadki

Najbardziej wymownym szczegółem tej interwencji jest fakt, że mężczyzna, mając na sumieniu wyrok 15 miesięcy więzienia i będąc osobą poszukiwaną, zdecydował się wyjść w miejsce publiczne w stanie skrajnego upojenia alkoholowego z małym dzieckiem. To połączenie ucieczki przed karą i całkowitego braku instynktu opiekuńczego doprowadziło go prosto za kraty.

Źródło: Policja Mazowiecka / Ciechanów cozadzien.pl
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama