Na przełomie 2024 i 2025 Michał przeszedł poważne infekcje, które bardzo osłabiły organizm. To był pierwszy sygnał, że coś jest nie w porządku. Kolejny otrzymał kilka miesięcy później. "Pamiętam, że bardzo źle się czułem, nie mogłem złapać oddechu, ani nawet zrobić paru kroków. Wyniki przeprowadzonych badań wykazały, że stan mojego zdrowia był krytyczny. Okazało się, że zachorowałem na ciężką aplazję szpiku" - wyjaśnia.
Lekarze podjęli decyzję o konieczności przeszczepu. Zabieg odbył się w grudniu 2025 roku. Niestety to nie oznacza końca walki. Organizm jest bardzo słaby, a każda, nawet najłagodniejsza infekcja stanowi dla Michała wielkie zagrożenie. Czeka go więc kontynuowanie leczenia i dalsza rehabilitacja.
Wszystko to przekracza możliwości finansowe jego i jego rodziny. Leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami. Mimo wsparcia rodziców, Michał nie jest w stanie sprostać wszystkim wydatkom. Dlatego zdecydował za naszym pośrednictwem poprosić o pomoc naszych słuchaczy i czytelników.
" Za każdą, nawet najmniejszą wpłatę już teraz Wam dziękuję!" - dodaje z nadzieją w oczach.
Michała można wesprzeć tutaj: https://www.siepomaga.pl/michalwiśniewski
















Napisz komentarz
Komentarze