Zaniedbany piecyk gazowy doprowadził do dramatu. 13-latka w szpitalu
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór w jednym z domów jednorodzinnych na terenie Mławy. Nastoletnia dziewczynka poszła wziąć kąpiel w łazience, w której znajdował się piecyk gazowy. Gdy tylko wyszła z pomieszczenia, nagle zasłabła i osunęła się na ziemię.
Bliscy dziecka zareagowali błyskawicznie i od razu wezwali służby ratunkowe. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala na badania. Lekarze informują, że jej stan jest stabilny, a życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Kilkukrotne przekroczenie norm w czujnikach strażaków
Wezwani na miejsce strażacy weszli do budynku z profesjonalnym sprzętem pomiarowym. Ich urządzenia natychmiast wykazały, że stężenie tlenku węgla w pokojach wielokrotnie przekraczało bezpieczne dla zdrowia wskaźniki. Najbardziej porażający jest jednak fakt, który odkryli pracujący na miejscu policjanci. Okazało się, że urządzenie grzewcze w łazience działało bez jakiegokolwiek przeglądu technicznego od kilkunastu lat. Urządzenie po prostu stało się tykającą bombą.
Mławscy funkcjonariusze prowadzą teraz szczegółowe czynności, które mają dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zatrucia. Sprawa jasno pokazuje, że zaniedbania instalacji grzewczych w prywatnych domach wciąż stanowią ogromne zagrożenie.
Dla właścicieli nieruchomości to sygnał, że oszczędność na wizycie kominiarza lub serwisanta gazowego może kosztować ludzkie życie. Wydatek kilkuset złotych na profesjonalny przegląd raz w roku chroni przed tragedią i ewentualną odpowiedzialnością karną za narażenie zdrowia domowników.
Policja ostrzega przed bezwonnym zabójcą
Tlenek węgla nie bez powodu nosi miano cichego zabójcy. Gaz ten nie posiada zapachu, smaku ani barwy, co uniemożliwia jego wykrycie ludzkimi zmysłami.
Rzeczniczka prasowa mławskiej policji zwraca uwagę na kluczowe elementy ochrony domowników.
Czadowe zatrucia to najczęściej efekt braku drożności wentylacji albo niesprawnych piecyków. Ludzie zapominają o przeglądach, a tlenku węgla nie da się przecież poczuć ani zobaczyć. Objawy pojawiają się nagle i można stracić przytomność w kilka minut. Najprostszym ratunkiem oprócz serwisu urządzeń jest mały, głośny czujnik na ścianie, który potrafi obudzić całą rodzinę - tłumaczy asp. szt. Anna Pawłowska.
W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że w domu może ulatniać się czad, należy natychmiast otworzyć okna, wyjść na zewnątrz i zadzwonić pod numer alarmowy 112.







![[Aktualizowane] Śmierć na torach w Ciechanowie. Ogromne opóźnienia pociągów relacji Warszawa - Gdynia po wypadku Stacja kolejowa w Ciechanowie a na niej służby po wypadku](https://static-ciechanow.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-smierc-na-torach-w-ciechanowie-ogromne-opoznienia-pociagow-relacji-warszawa-gdynia-po-wypadku-pen-1771765639.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze