Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 03:02
Reklama Eskulap Centrum Medyczne

Wielkanoc na Mazowszu: Od huku armat po zakopywanie skorupek na polu

Huk wystrzałów, wyścigi furmanek do zagród i kąpiele w lodowatej rzece to mazowiecki przepis na udaną Wielkanoc. Choć dziś święta kojarzą się głównie ze spokojnym śniadaniem, dawne zwyczaje w regionie pełne były dynamiki i wiary w magiczną moc symboli, które miały zapewnić zdrowie oraz obfite plony.
Pisanki w koszyczku
ilustracyjne

Historia i symbolika rezurekcji

Rano wiejska społeczność zbiera się o brzasku na mszy rezurekcyjnej. „Trzykrotny obchód z Najświętszym Sakramentem budził całą wieś – huk strzałów i wybuchy petard ogłaszały: Jezus żyje!” – wspomina pan Józef, miejscowy historyk. Dawne salwy 
z pistoletów czy małych armat – dziś zastąpiły je spokojniejsze dzwony, ale radość pozostała niezmienna.

Zwyczaje ludowe: od wody po wierzby

Po nabożeństwie młodzież biegła nad rzekę, by zanurzyć się w lodowatej wodzie – wierzono, że kąpiel o świcie gwarantuje zdrowie i urodę. Pan Marek dodaje: „Babcia zawsze mówiła: "Ta święta woda leczy i dodaje sił na cały rok.” Panny zaś rozczesywały włosy pod wierzbą, wierząc, że magiczne pędy drzewa zadbają o blask ich czupryn.

Mazowieckie wyścigi i zakopywanie święconego

Jeszcze w XIX wieku gospodarze ścigali się furmankami do swoich zagród – zwycięzca cieszył się najlepszymi plonami. 
A skorupki po święconych jajkach zakopywano na polu „dla ochrony przed gradobiciem i szkodnikami”. Te praktyki, choć dziś rzadkie, pokazują, jak głęboko w ludzkiej wyobraźni zakorzeniła się wiara w moc symboli.

Świąteczne śniadanie: smak i obyczaj

Centralnym punktem jest śniadanie – zaczyna się od dzielenia jajkiem i skosztowania chrzanu: „Na zdrowie i pamięć Męki Pańskiej” – mówią gospodarze. Na mazowieckim stole nie brakuje białego barszczu, wędlin, baby drożdżowej i mazurka, którego nazwa wzięła się od słowa „Mazur” – mieszkańca Mazowsza. W miastach częściej sięga się po przysmaki z cukierni, ale idea pozostaje ta sama: uczta i poczucie wspólnoty.

Współczesne echo dawnych obrzędów

Chociaż tempo życia zmieniło sposób świętowania – msze przesunięto na późniejsze godziny, a część potraw kupuje się gotową – mazowieckie tradycje wciąż żyją. Regionalne muzea i lokalne festyny przypominają nam, że pierwsza Wielkanoc nadal łączy sacrum z folklorem, a legendy dziadów i pradziadów dodają świętom głębi i odrobinę tajemniczości.

Źródło: Ciechanów cozadzien.pl
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama