Dorośli z ADHD często funkcjonują w cyklu "zaczynania od nowa". Angażują się w nowe projekty z ogromną intensywnością, by po krótkim czasie poczuć całkowite wypalenie. Problemem nie jest brak chęci, ale brak umiejętności miarkowania wysiłku.
"ADHD u dorosłych objawia się inaczej. To jest mega chaos w głowie. Życie, w którym ciągle zaczynasz od nowa i nie wiesz, jak skończyć mnóstwo porozpoczynanych projektów" - wskazuje psycholog i seksuolog Anna Kubińska.
Częstą pułapką dla osób z neuroróżnorodnością jest ucieczka w perfekcjonizm lub pracoholizm. To forma maskowania własnych deficytów. Osoba z ADHD stara się za wszelką cenę sprostać oczekiwaniom społecznym, co generuje ogromne koszty emocjonalne. Takie "dokręcanie śruby" prowadzi prosto do zaburzeń lękowych i depresyjnych.
"Perfekcjonizm może być maską. To złudne poczucie kontroli. Jeśli będę robił wszystko perfekcyjnie, to będę miał poczucie, że nad tym panuję. Ale my jako ludzie nie mamy kontroli nad wszystkim" - wyjaśnia Anna Kubińska.
Problemy nie kończą się w biurze. ADHD mocno rzutuje na życie intymne i związki. Nadmierna emocjonalność, wybuchowość z błahych powodów czy trudności z koncentracją na potrzebach partnera to codzienność wielu par. Co ciekawe, związki dwóch osób z ADHD, choć burzliwe, mogą być oparte na głębokim zrozumieniu, o ile obie strony nauczą się dbać o swoje specyficzne potrzeby sensoryczne.
"Osoby neuroróżnorodne są bardzo sensoryczne. Inaczej odbierają świat. Znaczenie ma wszystko: jaskrawe kolory w pokoju, tykający zegar, a nawet faktura materiału, na którym odpoczywają" - dodaje ekspertka.
Diagnoza w wieku dorosłym nie jest wyrokiem, lecz początkiem drogi do lepszego komfortu życia. Zrozumienie, że "nie jestem leniwy, tylko mój mózg pracuje inaczej", pozwala na wdrożenie odpowiednich strategii wsparcia i regeneracji.
















Napisz komentarz
Komentarze