Uszkadzanie zabawek, bazgroły na infrastrukturze, kradzieże paneli ogrodzeniowych czy rozkradanie piasku to tylko część grzechów osób, które pomyliły strefę malucha z miejscem nielegalnych schadzek.
Gęsta roślinność w połączeniu z dotychczasowym płotem tworzyła idealną „zieloną zasłonę”, dającą sprawcom poczucie całkowitej anonimowości. Ponieważ ciągłe wydawanie pieniędzy podatników na niekończące się naprawy ogrodzenia mija się z celem, urząd miejski podjął decyzję o jego całkowitym demontażu oraz przycięciu zieleni. Plac zostanie otwarty na widok z ulicy i okien okolicznych bloków, co pozbawi wandalów kryjówki.
Władze miasta podkreślają jednak, że same zmiany przestrzenne i patrole służb nie zastąpią sąsiedzkiej czujności. Jeśli akty wandalizmu nie ustaną, miasto nie wyklucza całkowitej zmiany zagospodarowania tego terenu. Ratusz prosi mieszkańców o natychmiastowe zgłaszanie wszelkich incydentów Straży Miejskiej (23 663 13 20, 23 662 26 93) lub Policji (112).

Napisz komentarz
Komentarze