Uwagę funkcjonariusza zwrócił styl jazdy operatora – i słusznie, bo badanie alkomatem wykazało u 52- letniego traktorzysty... ponad cztery promile alkoholu. Mężczyzna zamiast skończyć trawnik, skończył w policyjnej celi, grożą mu teraz nawet trzy lata za kratkami. Na szczęście jedyną ofiarą tych żniw padła wyłącznie trawa (nie licząc traktorzysty w rękach policji).

Napisz komentarz
Komentarze