Pomiar na odcinku 200 metrów
Do zatrzymania doszło 18 czerwca wieczorem. Funkcjonariusze patrolowali drogę krajową nr 7 w nieoznakowanym radiowozie. Ich uwagę zwróciło osobowe BMW, które poruszało się bardzo dynamicznie. Policjanci uruchomili wideorejestrator. Urządzenie pomiarowe wykazało, że na dystansie dokładnie 200 metrów średnia prędkość auta wyniosła 150 km/h. W tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 100 km/h.
Podwójna blokada prawna
Samochód natychmiast został zatrzymany do kontroli. Za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec powiatu szydłowieckiego.
Mężczyzna posiadał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który wydał Sąd Rejonowy w Gdańsku. Mało tego, Starostwo Powiatowe w Szydłowcu wydało wcześniej decyzję o formalnym cofnięciu mu uprawnień do kierowania. 37-latek jechał więc autem bez prawa jazdy i wbrew wyrokowi sądu.
Trzeźwy, ale z zarzutami
Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy. Mundurowi zakazali mu dalszej jazdy, a auto zabezpieczył we własnym zakresie. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za samo złamanie sądowego zakazu grozi kara do 5 lat więzienia, natomiast za jazdę po cofnięciu uprawnień do 2 lat. Osobne konsekwencje spotkają go za przekroczenie prędkości. Ponieważ działał w warunkach recydywy, policja skieruje do sądu specjalny wniosek o ukaranie.

Napisz komentarz
Komentarze