Wszystko zaczęło się w niedzielę, 15 września. To właśnie wtedy do komendy policji w Makowie Mazowieckim zgłosił się 64-letni mężczyzna. Zgłosił on zgubienie portfela przed jednym z lokalnych sklepów. Oprócz dokumentów w środku znajdowało się ponad 600 złotych w gotówce. Sprawą zajęli się kryminalni, którzy szybko wytypowali potencjalnego sprawcę.
Przełom w śledztwie nastąpił już dwa dni później, 17 września. Funkcjonariusze zauważyli na parkingu samochód należący do podejrzewanego mężczyzny.
Narkotyki w aucie, portfel w domu
Podczas przeszukania pojazdu 47-latka policjanci natrafili na nielegalne substancje. W aucie ukryta była torebka z suszem roślinnym oraz zawiniątka z folii aluminiowej zawierające biały proszek.
Wstępne badania potwierdziły, że zabezpieczone substancje to marihuana i amfetamina.
W trakcie przeszukania mieszkania mężczyzny, mundurowi odnaleźli skradziony portfel wraz z dokumentami należącymi do 64-latka.
Z portfela zniknęła jednak gotówka w kwocie 620 złotych.
Zarzuty i apel policji
Zatrzymany 47-latek został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim. Usłyszał już zarzuty przywłaszczenia dokumentów oraz posiadania substancji psychoaktywnych. Odpowie także za kradzież gotówki.
Przy okazji tej sprawy, komisarz Monika Winnik z makowskiej policji przypomina o ważnej zasadzie. Znalezionych rzeczy, takich jak portfel, dokumenty czy telefon, nie wolno zatrzymywać dla siebie. Takie zachowanie jest traktowane jako przywłaszczenie mienia i grozi za nie odpowiedzialność karna.

Napisz komentarz
Komentarze