Finał pijackiego rajdu w Brześciu
W niedzielę 31 maja, przed godziną 19:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku przyjął zgłoszenie o groźnej kolizji w miejscowości Brzeście (gmina Baboszewo). Na miejsce natychmiast wysłano patrol ruchu drogowego. Choć sytuacja wyglądała groźnie, na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Droga z miejscowości Kowale w kierunku Brześcia Małego to lokalna trasa. To właśnie tamtędy poruszał się 30-letni mieszkaniec gminy Baboszewo, który kierował Oplem. Z naprzeciwka nadjeżdżał jednoślad - motorower marki Romet. Za jego kierownicą siedział 62-latek.
Kluczowy moment na łuku drogi
Funkcjonariusze pracujący na miejscu szybko ustalili, że bezpośrednią przyczyną zderzenia był stan fizyczny starszego z kierowców. Mężczyzna miał w organizmie około 2 promili alkoholu.
Podczas manewru wymijania na łuku drogi, 62-letni motorowerzysta stracił panowanie nad lekkim pojazdem, zjechał poza oś jezdni i uderzył w nadjeżdżającego opla.
30-letni kierowca samochodu osobowego był całkowicie trzeźwy.
Konsekwencje prawne i finansowe
Na miejscu zdarzenia policjanci zastosowali standardowe procedury. Uszkodzony Romet nie nadawał się do dalszej jazdy i został przekazany osobie wskazanej przez właściciela. Sam pijany kierowca nie trafił do aresztu - ze względu na stan i wiek mundurowi oddali go pod opiekę przybyłej na miejsce rodziny.
Mieszkaniec gminy Baboszewo usłyszał już oficjalny zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Polskie prawo traktuje to jako przestępstwo. 62-latkowi grozi teraz: kara pozbawienia wolności do 3 lat, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i wysokie świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Odpowie również za spowodowanie kolizji drogowej.


Napisz komentarz
Komentarze