Jak działali oszuści w powiecie płońskim?
Zdarzenie miało miejsce 29 maja przed południem. Do starszego mieszkańca zadzwonił człowiek z ukrytego numeru, podając się za stróża prawa. Przekonał 74-latka, że jego oszczędności są zagrożone atakiem hakerskim, a cała operacja służy zabezpieczeniu funduszy. Ofiara poddała się manipulacji, kiedy po wybraniu numeru alarmowego na klawiaturze telefonu, bez wcześniejszego odłożenia słuchawki, usłyszała potwierdzenie wersji od innego wspólnika.
Gdzie senior przekazał pieniądze?
Mężczyzna udał się osobiście do placówki bankowej w Płońsku, ponieważ nie potrafił obsłużyć bankomatu. Tam dokonał pierwszej transakcji na kwotę ponad 31 tysięcy złotych. Przestępcy kazali mu skłamać w okienku kasowym, że realizuje przelew za zakup wyposażenia domu. Niedługo potem sprawcy zmusili go do kolejnej wypłaty i wpłaty 10 tysięcy złotych na to samo konto. Po zrealizowaniu tych dyspozycji kontakt się urwał.
Czego nigdy nie robią prawdziwi policjanci?
Komenda Powiatowa Policji w Płońsku stanowczo odcina się od metod stosowanych przez sprawców. Służby mundurowe apelują o rozwagę przy odbieraniu podejrzanych połączeń telefonicznych.
Wskazówka dla czytelników: Banki posiadają procedury bezpieczeństwa, ale kasjer nie zawsze zorientuje się, że klient działa pod presją. Jeśli starsza osoba w Twojej rodzinie nagle wybiera się do banku, aby przelać oszczędności pod pretekstem zakupu mebli lub auta, natychmiast zweryfikuj jej intencje. Zawsze rozłączaj połączenie telefoniczne przed wybraniem numeru 997 lub 112.

Napisz komentarz
Komentarze