Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama

Od kanapy do półmaratonu. Ewelina Jabłońska i Artur Iniarski o dwóch latach wspólnych treningów

Nie potrzebują zarządu, składek ani prezesa. Wystarczą im wygodne buty i zapał, by dwa razy w tygodniu spotkać się na stadionie. Grupa „Ciechanów Biega” świętuje dwa lata działalności, udowadniając, że nieformalna pasja przyciąga skuteczniej niż jakakolwiek sportowa organizacja. Od debiutu w Warszawie, przez ekstremalne biegi w deszczu i gradzie, aż po ucieczkę przed Adamem Małyszem – ich historia to dowód na to, że sport w grupie ma zupełnie inną energię.
Od kanapy do półmaratonu. Ewelina Jabłońska i Artur Iniarski o dwóch latach wspólnych treningów
Kliknij aby odtworzyć

Początek na warszawskiej Pradze

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2023 roku podczas biegu Praska Piątka w Warszawie. To właśnie tam Ewelina Jabłońska i Artur Iniarski uznali, że w ich rodzinnym mieście brakuje miejsca dla biegaczy o każdym stopniu zaawansowania. Kluczowe było jedno założenie: żadnej biurokracji.

Fajnie by było, gdyby w Ciechanowie powstała grupa nieformalna. Jej założeniem jest to, że nigdy nie przekształci się w żadne stowarzyszenie czy klub sportowy. Nie będzie składek, deklaracji ani wyboru władz, bo to najczęściej prowadzi do spięć - tłumaczy Artur Iniarski.

Początki były kameralne - na pierwszy trening przyszło siedem osób. Dziś grupa liczy kilkudziesięciu stałych bywalców, a rotacja jest naturalnym elementem ich funkcjonowania.

Ucieczka przed Adamem Małyszem

Jednym z najbardziej ekscytujących momentów w historii grupy był udział w globalnym biegu Wings for Life. To specyficzne zawody, w których nie biegnie się do mety, lecz meta goni zawodników. W Polsce „ruchomą metą,” czyli samochodem pościgowym, kierował sam Adam Małysz - jako aplikacja.

Ewelina Jabłońska wspomina swój start w Poznaniu, gdzie zmierzyła się z upałem i dystansem 13 kilometrów. Meta goni ludzi i nigdy nie wiadomo, na którym metrze czy kilometrze skończy się bieg - opisuje specyfikę zawodów.

Trening bez względu na pogodę

Ciechanowscy biegacze nie boją się ekstremalnych warunków. Artur Iniarski wspomina półmaraton w Gdyni, gdzie uczestnicy walczyli nie tylko z dystansem, ale też z ulewą, gradem i silnym wiatrem od morza. Grupa regularnie bierze udział w lokalnych imprezach, takich jak biegi organizowane przez Asfaltowe Dziki oraz w prestiżowej Warszawskiej Triadzie Biegowej (Bieg Konstytucji 3 Maja, Powstania Warszawskiego i Niepodległości).

Członkowie grupy opracowali własną metodę rozpoznania trasy nadchodzącego biegu Juvenaliów - Artur Iniarski porównał jej skomplikowany przebieg po Podzamczu do schematu układu scalonego nałożonego na mapę miasta.

Jak dołączyć?

Dla nowicjuszy grupa ma jedną złotą radę: daj sobie szansę na co najmniej trzy treningi. Pierwszy raz zawsze jest trudny, ale po trzecim organizm zaczyna domagać się ruchu.

Przychodzą do nas osoby związane z wojskiem czy terytorialsi, bo muszą zaliczyć WF. Często na początku się boją, a teraz biegają coraz dłuższe dystanse, a niektórzy pokonali już nawet półmaraton - mówi Artur Iniarski.

Treningi odbywają się w każdy wtorek i czwartek o godzinie 19:00 na ciechanowskim stadionie. Wtorki to praca na bieżni, natomiast czwartki to biegi w terenie - nad Krubinem, w parkach lub ulicami miasta.

Źródło: Radio Rekord, Ciechanów cozadzien.pl
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama