Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama

Sextortion: nowa plaga internetu uderza w dorosłych i młodzież

Sextortion to coraz częstszy sposób cyberprzestępców na szybki zysk. Mechanizm jest brutalnie prosty: sprawca zdobywa kompromitujące materiały ofiary, a następnie grozi ich publikacją, jeśli nie otrzyma przelewu lub kodu do karty podarunkowej. Policja ostrzega, że płacenie szantażyście to najgorsza z możliwych decyzji, bo apetyt oszustów rośnie w miarę jedzenia.
Sextortion: nowa plaga internetu uderza w dorosłych i młodzież
ilustarcyjne

Pułapka zaczyna się od komplementu

Wszystko rusza zazwyczaj w mediach społecznościowych lub na portalach randkowych. Przestępca nie atakuje od razu. Przybiera maskę atrakcyjnej, zainteresowanej bliższą relacją osoby. Cierpliwie buduje zaufanie, flirtuje i komplementuje, dążąc do momentu, w którym ofiara poczuje się na tyle bezpiecznie, by wysłać intymne zdjęcie lub rozebrać się przed kamerką internetową.

W tym momencie "sympatyczna znajoma" lub "atrakcyjny singiel" znika, a pojawia się bezwzględny szantażysta. Często dysponuje on już listą znajomych ofiary, którą pobrał z jej publicznego profilu.

Bitomaty i kody podarunkowe: waluta szantażystów

Sprawcy działają pod ogromną presją czasu, by nie dać ofierze chwili na trzeźwe myślenie. Żądania są konkretne. Szantażyści coraz częściej nakazują wpłatę gotówki w bitomatach, co pozwala im zachować anonimowość przy obrocie kryptowalutami. Inną popularną metodą jest wymuszanie kodów do kart podarunkowych.

Nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska zaznacza: Zapłata nie kończy sprawy, a wręcz przeciwnie, często prowadzi do kolejnych żądań i eskalacji presji.

Jak przerwać spiralę strachu?

Najważniejszą zasadą bezpieczeństwa jest świadomość, że po drugiej stronie ekranu może być ktokolwiek. Internet nie zapomina, a raz wysłane zdjęcie żyje własnym życiem. Jeśli jednak dojdzie do szantażu, specjaliści radzą: nie płać i nie usuwaj dowodów.

Nie przesyłaj intymnych zdjęć osobom poznanym w sieci, nawet jeśli wydają się wiarygodne - radzi nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska. Nie udostępniaj nieznajomym swoich danych ani listy znajomych, zadbaj o prywatność profili i stosuj silne hasła.

W przypadku padnięcia ofiarą przestępstwa należy natychmiast zerwać kontakt z oszustem, zabezpieczyć zrzuty ekranu rozmów i zgłosić sprawę na policję. Każdy ślad cyfrowy, mimo starań sprawców o anonimowość, może pomóc w ich namierzeniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama