Co trzeba wiedzieć o sytuacji Filipka:
Chłopiec ma zaledwie 2 miesiące i zmaga się ze złośliwym nowotworem mózgu.
Maluch przeszedł już pierwsze cykle chemioterapii.
Rodzice szukają pomocy w zagranicznych ośrodkach, co wiąże się z ogromnymi kosztami.
Trwa zbiórka na portalu Siepomaga.pl oraz akcja przekazywania 1,5 proc. podatku.
Filipek Ciecierski zamiast poznawać świat w domowym zaciszu, od tygodni przebywa na oddziale onkologicznym. Diagnoza przyszła nagle i wywróciła życie rodziny z Karniewa do góry nogami. Glejak IV stopnia to przeciwnik ekstremalnie trudny, szczególnie dla tak małego organizmu.
Filipek przyjmuje obecnie agresywną chemię przez wkłucie centralne, a jego codzienność to kroplówki, aparatura medyczna i ból, którego nie powinno znać żadne dziecko. Rodzice nie tracą jednak nadziei i robią wszystko, by znaleźć klinikę, która podejmie się dalszego leczenia. Wiedzą, że polskie możliwości mogą wkrótce się wyczerpać.
Każde udostępnienie i każda wpłacona złotówka daje rodzicom większą szansę na zebranie środków na leczenie tej kruszynki - mówi Katarzyna Koczara, która nagłaśnia zbiórkę.
Koszty terapii za granicą są liczone w setkach tysięcy złotych, a czasu jest dramatycznie mało. Rodzina prosi o wsparcie nie tylko finansowe, ale też o nagłośnienie sprawy. Pomóc można wpłacając pieniądze bezpośrednio przez portal Siepomaga lub przekazując 1,5 proc. podatku przy rocznym rozliczeniu.
Maleńki Filipek walczy o życie, a my lokalnie działamy na ile damy radę, ale to wciąż zbyt mało - dodaje Katarzyna Koczara.
Wesprzeć walkę Filipka można pod adresem: https://www.siepomaga.pl/filipek-ciecierski


Napisz komentarz
Komentarze