DOŚWIADCZENIE I WIEDZA
Zajęcia poprowadził kpr. Piotr Marczewski - instruktor survivalu, żołnierz 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz rekordzista Guinnessa w ekstremalnym kontakcie z zimnem. Jako doświadczony praktyk, który wielokrotnie poddawał swój organizm ekstremalnym próbom, podzielił się z uczestnikami wiedzą opartą nie tylko na teorii, lecz przede wszystkim na własnym doświadczeniu.
ZROZUMIEĆ ZAGROŻENIE
Podczas części teoretycznej żołnierze poznali mechanizmy kompensacyjne organizmu i objawy hipotermii na różnych etapach zaawansowania. Omówiono także popularne stereotypy dotyczące ogrzewania ludzkiego ciała oraz skuteczne sposoby ochrony siebie i członków zespołu w warunkach niskich temperatur.
KIEDY ORGANIZM MÓWI „STOP", ZACZYNA SIĘ SZKOLENIE
Kluczowym elementem była jednak praktyka nad Jeziorem Zegrzyńskim. Najpierw żołnierze zanurzyli stopy - w butach - w lodowatej wodzie, by w kontrolowanych warunkach zrozumieć mechanizm powstawania tzw. stopy okopowej oraz nauczyć się zapobiegania temu groźnemu zjawisku, szczególnie niebezpiecznemu podczas długotrwałych działań w trudnym środowisku.
Pierwsze wejście do wody - bez munduru, z dwukrotnym zanurzeniem głowy - trwało 10 minut. Po wyjściu z wody żołnierze, działając w systemie buddy team, musieli doprowadzić partnera do pełnej sprawności, stosując właściwe procedury ogrzewania i monitorowania stanu organizmu. Druga próba odbyła się już w pełnym umundurowaniu i również trwała 10 minut.
Warunki atmosferyczne dodatkowo podniosły poziom trudności. Szkolenie rozpoczęło się przy słonecznej pogodzie, jednak z czasem niebo się zachmurzyło, pojawił się silny wiatr i opady śniegu. Zmieniająca się aura realnie wpływała na tempo wychładzania organizmu i wymagała od uczestników jeszcze większej koncentracji oraz dyscypliny.
ZADANIA TAKTYCZNE
Po łącznie 20 minutach spędzonych w lodowatej wodzie żołnierze, w przemoczonych mundurach, przystąpili do wykonywania podstawowych zadań taktycznych - rozpalenia ognia przy użyciu krzesiwa oraz rozkładania i składania karabinka. Ćwiczenie pokazało, jak wychłodzenie wpływa na precyzję ruchów, zdolność podejmowania decyzji i koordynację - kluczowe elementy skutecznego działania w realnej sytuacji.
MISJA I ZNACZENIE PRAKTYKI
- To nie jest szkolenie pokazowe - to praktyczna nauka. W warunkach niskiej temperatury liczą się minuty. Jeśli żołnierz potrafi rozpoznać pierwsze symptomy hipotermii i wie, jak przywrócić koledze zdolność do działania, zwiększamy szanse nie tylko na wykonanie zadania, ale przede wszystkim na ochronę zdrowia i życia.
Kpr. Marczewski zwraca uwagę na rosnącą świadomość zagrożeń związanych z wychłodzeniem organizmu. Dla mnie to nie jest jednorazowy projekt. To misja. Im więcej żołnierzy będzie potrafiło działać właściwie w takich warunkach, tym silniejsze i bezpieczniejsze będą nasze zespoły - dodaje.
W szkoleniu wzięło udział blisko 30 żołnierzy 54 batalionu lekkiej piechoty - wszyscy ukończyli próby z wynikiem pozytywnym. To już druga edycja zajęć z zakresu przeciwdziałania hipotermii realizowana w 5 Mazowieckiej Brygadzie OT przez instruktorów 10ŚBOT.
Rosnące zainteresowanie szkoleniem potwierdza, że hipotermia - choć często niedoceniana - pozostaje realnym i podstępnym zagrożeniem. Dzięki takim inicjatywom żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej budują odporność nie tylko na przeciwnika, ale również na ekstremalne warunki środowiskowe, które w działaniach operacyjnych mogą mieć decydujące znaczenie.







![[Aktualizowane] Śmierć na torach w Ciechanowie. Ogromne opóźnienia pociągów relacji Warszawa - Gdynia po wypadku Stacja kolejowa w Ciechanowie a na niej służby po wypadku](https://static-ciechanow.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-smierc-na-torach-w-ciechanowie-ogromne-opoznienia-pociagow-relacji-warszawa-gdynia-po-wypadku-pen-1771765639.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze