Do kradzieży pojazdów doszło wieczorem 27 grudnia. Z terenu nieogrodzonej posesji, pod nieobecność domowników, zniknęły dwa auta: szare BMW X5 oraz niebieski Jeep Wrangler. Właściciel oszacował stratę za pierwszy pojazd na 262 tysiące złotych, a za drugi na 195 tysięcy złotych.
Niebezpiecznie na trasach powiatu
Okres poświąteczny przyniósł również serię wypadków drogowych spowodowanych niedostosowaniem prędkości do warunków pogodowych. W Wyrębie Karwackim 22-letni kierowca Mustanga stracił panowanie nad autem i wjechał do rowu. Choć mężczyzna nie odniósł obrażeń, zdarzenie to było sygnałem ostrzegawczym dla innych uczestników ruchu.
Mniej szczęścia mieli pasażerowie Fiata Bravo w Sierakowie. 30-letni kierowca uderzył do rowu, w wyniku czego on oraz 23-letnia pasażerka zostali zabrani do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Kolejne kolizje miały miejsce w samym Przasnyszu na ulicach Makowskiej i Targowej, gdzie doszło do zderzeń z udziałem pojazdów marek Toyota, Peugeot, Volvo i Honda.
Znikające ogrodzenia i zatrzymania poszukiwanych
Do nietypowego incydentu doszło w miejscowości Zaręby. Złodziej ukradł tam 18 metrów zdemontowanego ogrodzenia wraz z bramą i furtką oraz materiały budowlane. Właściciel wycenił straty na 2500 złotych.
Jednocześnie przasnyccy funkcjonariusze skutecznie eliminują z ulic osoby unikające wymiaru sprawiedliwości. W ostatnich dniach zatrzymano dwóch mężczyzn poszukiwanych przez Sąd Rejonowy w Przasnyszu. 29-latek spędzi w zakładzie karnym osiem miesięcy, natomiast 68-letni mężczyzna został osadzony na 15 dni.
Policja apeluje do mieszkańców o lepsze zabezpieczanie swojego mienia, zwłaszcza posesji, oraz o zachowanie szczególnej ostrożności za kierownicą w trudnych zimowych warunkach.
















Napisz komentarz
Komentarze