Awantury, wyzwiska i szarpanie. 56-latek z Ciechanowa usłyszał zarzuty. Musi się wyprowadzić
Dom ma być twierdzą. Miejscem, gdzie zdejmuje się buty i ciężar dnia. Dla dwóch kobiet z Ciechanowa – matki i córki – dom był jednak pułapką. Zamiast spokoju, czekały tam na nie krzyki. Zamiast bezpieczeństwa – strach przed krokiem 56-letniego mężczyzny, który powinien być ich oparciem, a stał się oprawcą. W minioną sobotę ta gehenna została przerwana.
08.12.2025 16:11