Radio Rekord onair
Radio Rekord 88,7 FM

Koszmar w Radysach. 4 tony martwych psów

Chcemy przerwać koszmar cierpienia zwierząt w schronisku w Radysach - apeluje w mediach społecznościowych Pogotowie dla Zwierząt.

Michał Wulczyński
2020-06-18 12:54
Koszmar w Radysach. 4 tony martwych psów

W sprawę największego schroniska w Polsce w Radysach (woj. warmińsko-mazurskie) zaangażowała się policja i prokuratura. Okazało się, że w schronisku występuje bardzo duża śmiertelność. Tylko z oficjalnych danych wynika, iż w kilku pierwszych miesiącach 2020 roku ze schroniska w Radysach wyjechało prawie 4 tony martwych psów.

- Wśród odebranych zwierząt jest pies z odgryzionym fragmentem szczęki. Inny ma odgryziony ogon. Jeden pies miał prawie 43 st. C gorączki i w momencie odbioru był w stanie terminalnym. Nie wiadomo, czy przeżyje, walczą o niego weterynarze. Były też psy z chorobami zakaźnymi, parwowirozą i nosówką. Odebrany kot miał przetoki, ropnie na łapach, był poraniony - alarmuje Pogotowie dla Zwierząt. 

Jak powiedziała w rozmowie z naszym portalem Ilona Kowalska, wiceprezes fundacji Pies i Spółka, umowy ze schroniskiem w Radysach mają podpisane gminy Sońsk i Glinojeck. - Z powodu kosztów. Kiedy przedstawiciele gminy tam jeździli, były im pokazywane zwierzaki w pokazowej części. Całe schronisko to jest kilkadziesiąt psów w jednym boksie, bardzo często bez budy, bez możliwości schronienia, dochodzi do zagryzień, do gwałtów na suczkach, rodzą się szczeniaki, które są zagryzane - opowiada Kowalska. 

Do sprawy odniósł się wójt gminy Sońsk, Jarosław Muchowski. - Podczas kontroli żadnych nieprawidłowości nie stwierdziliśmy. Wszystkie zwierzęta, które należą do naszej gminy, były w bardzo dobrej kondycji. Kojce, karma, woda - to wszystko było zapewnione zwierzętom. Nie mogliśmy mieć żadnych zastrzeżeń. Tylko schronisko w Radysach złożyło ofertę na odłowienie i odbiór psów z gminy Sońsk - tłumaczy Muchowski.

Akcję pomocy dla zwierząt można wesprzeć TUTAJ.

fot. ratujmyzwierzaki.pl