W Szkole Podstawowej numer 7 w Ciechanowie pierwszy dzwonek zabrzmiał 1 września w dwóch turach. O godzinie 9.00 naukę zainaugurował oddział przedszkolny, pierwszoklasiści zgromadzeni w holu na parterze oraz roczniki od czwartego do ósmego. O godzinie 10.00 w salach lekcyjnych pojawili się uczniowie klas drugich i trzecich.
W murach placówki wciąż słychać echa prac budowlanych. Przez miniony rok w obiekcie trwała termomodernizacja. Jak wyjaśnia dyrektor placówki Marcin Stępień, inwestycja dobiega już końca, co pozwoli dzieciom uczyć się w znacznie lepszych warunkach:
Dzieci mogą rozpocząć zajęcia w odnowionych salach, ze zmienionym ogrzewaniem, ze stolarką okienną wymienioną, także zmieniły się na plus toalety, czyli standard szkoły znacznie się podniósł.
Dyrektor zaznaczył również, że w placówce uczy się ponad siedemdziesięcioro dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością, które korzystają z mniejszych klas integracyjnych i wsparcia nauczycieli wspomagających.
Ostatnie prace wykończeniowe na korytarzach zauważają też nauczyciele. Ucząca języka polskiego i plastyki Ewa Garlińska podkreśla, że placówka bardzo potrzebowała tych zmian:
W naszej szkole jeszcze trwa remont. Mamy nadzieję na jego rychłe zakończenie. Wszystko wygląda bardzo ładnie, bardzo świeżo, ale jeszcze prace trwają i my, i rodzice czekamy na ich zakończenie.
Dla najmłodszych pierwszy dzień września był przede wszystkim wielkim przeżyciem. Jeden z chłopców, który przekroczył próg szkoły po raz pierwszy, nie ukrywał dumy z nowego wyposażenia:
Ja już mam plecak. Mam plecak z Barcelony z moim klubem, kupiłem go. No i kupiłem jeszcze farby, plastelinę, wszystko już mam do tej szkoły.
Towarzyszące debiutantom emocje podsumowała mama jednej z pierwszoklasistek:
Na pewno stres, radość, no i taki trochę niepokój, czy się wszystko uda. (...) Myślę, że na jutro już jesteśmy gotowe, zwarte i nie możemy się doczekać.
Wśród starszych roczników entuzjazm mieszał się z żalem za mijającym latem i obawami przed szkolnymi obowiązkami. Uczniowie klas siódmych i ósmych zwracali uwagę na zakaz korzystania z telefonów oraz trudne plany lekcji. Jedna z ósmoklasistek przyznała, że choć wakacje zleciały zbyt szybko, to cieszy się ze spotkania ze znajomymi po dwóch miesiącach przerwy.

Napisz komentarz
Komentarze