Awaria na S7 pod Płońskiem stwarzała zagrożenie
Zgłoszenie trafiło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Płońsku za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Osoba przejeżdżająca trasą S7 zauważyła Toyotę stojącą w kierunku Warszawy, w rejonie Siedlina.
Samochód znajdował się na łuku drogi i nie był odpowiednio oznakowany. Według zgłaszającego stwarzał zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.
Dlaczego Toyota zatrzymała się na pasie awaryjnym?
W samochodzie nagle wystrzeliła opona. 29-letni kierowca z Łodzi powiedział policjantom, że uszkodzenie nastąpiło podczas podróży z Gdańska do Warszawy.
Opona rozpadła się na kawałki, dlatego mężczyzna musiał zatrzymać Toyotę na pasie awaryjnym. Miał koło zapasowe, jednak podczas jego wymiany napotkał trudności.
Policjanci zabezpieczyli miejsce i wymienili koło
Na miejsce skierowano patrol płońskiej drogówki. Funkcjonariusze najpierw zabezpieczyli stojący na trasie pojazd, a następnie pomogli kierowcy wymienić uszkodzone koło.
Po zakończeniu prac 29-latek mógł bezpiecznie wrócić na S7 i kontynuować podróż do Warszawy.
Informację o zdarzeniu przekazała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.


Napisz komentarz
Komentarze