Czy okolice Ciechanowa zaleje fala dzikich zwierząt?
Projekt zmian prawnych zakłada drastyczne ograniczenie możliwości prowadzenia gospodarki łowieckiej. Przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego podczas oficjalnej konferencji prasowej w Warszawie przedstawili stanowisko, z którego wynika, że wejście w życie nowelizacji uniemożliwi zarządzanie populacjami zwierząt łownych na większości terytorium Polski. Dla rolników z powiatu ciechanowskiego oznacza to realne zagrożenie. Lokalne koła łowieckie nie będą mogły skutecznie chronić pól przed szkodami.
Łowczy Krajowy Eugeniusz Grzeszczak podkreśla, że nowelizacja doprowadzi do powstania licznych luk prawnych. Przepisy uniemożliwią w praktyce prowadzenie odstrzałów redukcyjnych i sanitarnych. Związek wylicza, że brak kontroli nad zwierzyną może spowodować nadmierny wzrost populacji dzików nawet o 300 procent. To z kolei przełoży się na drastyczny wzrost liczby kolizji drogowych na trasach wylotowych z Ciechanowa.
Kto zapłaci za zniszczone uprawy rolnicze?
Obecnie to myśliwi biorą na siebie pełną odpowiedzialność za szacowanie szkód i wypłatę odszkodowań dla rolników. Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, ten obowiązek oraz koszty finansowe spadną bezpośrednio na budżet państwa, czyli na wszystkich podatników. System finansów publicznych nie jest na to przygotowany.
Decyzje o zarządzaniu zwierzyną mają zostać przeniesione na poziom konsultacji społecznych i sporów sądowych. Taki paraliż decyzyjny uderzy w bezpieczeństwo żywnościowe regionu. Myśliwi rozpoczęli ogólnopolską kampanię "Fakty Łączą, Mity Dzielą", która ma uświadomić obywatelom realne konsekwencje podpisywania projektu. Aby dokument trafił do Sejmu, autorzy inicjatywy muszą zebrać 100 tysięcy podpisów.



Napisz komentarz
Komentarze