Konkurencja jak na prestiżowe studia
Tegoroczne statystyki rekrutacyjne robią wrażenie. Do urzędu wpłynęło aż 510 formalnych zgłoszeń. Oznacza to, że o jedno miejsce rywalizowało ponad dziesięciu kandydatów. Ostatecznie zakwalifikowano równo 50 osób.
Stawka była wysoka. W przeciwieństwie do standardowych, bezpłatnych staży samorządowych, uczestnicy tego programu podpisują umowy i otrzymują pensję. Za 30 dni roboczych - czyli dokładnie 210 godzin przed komputerem i w terenie - na konto praktykanta trafia 6594 zł brutto.
Skąd przychodzą i co wybierają?
Najmocniejszą reprezentację w urzędzie ma w tym roku Uniwersytet Warszawski. Wywodzą się stamtąd 24 z 50 przyjętych osób.
Kandydaci mieli jasno sprecyzowane cely. Największe oblężenie przeżyło Biuro Funduszy Zwrotnych, gdzie spłynęło 55 aplikacji. Młodzi ludzie chętnie wybierali też trudne tematy. Wielu chciało pracować w Wydziale Zdrowia Psychicznego oraz w departamentach odpowiedzialnych za kulturę i współpracę międzynarodową.
Marszałek województwa, Adam Struzik, przyznaje, że tak wysokie zainteresowanie nie jest dziełem przypadku.
Nie jest przypadkiem, że urząd marszałkowski już po raz dziesiąty organizuje praktyki studenckie. Z roku na rok cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. Wiele młodych osób widzi, że praktyki w urzędzie dają szansę na rozwój kompetencji i zdobycie praktycznej wiedzy – zauważa marszałek.
Realna praca zamiast parzenia kawy
Uczestnicy programu są włączani w codzienne obowiązki urzędnicze. Zajmują się m.in. organizacją konferencji prasowych, przygotowywaniem wydarzeń kulturalnych, wdrażaniem projektów prozdrowotnych i obsługą skomplikowanych spraw z zakresu ochrony środowiska.
Że staż może przejść w stały etat, udowadnia historia Edyty Jankowskiej. Dzisiaj pracuje w Kancelarii Marszałka, a zaczynała od studenckiego naboru.
Zgłosiłam się na praktyki w 2017 roku do Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki. Bardzo dobrze wspominam ten czas. Dzięki ciekawym zadaniom mogłam się rozwijać i poznać pracę urzędu. Obecnie pracuję w Kancelarii Marszałka, więc jestem przykładem, że praktyki to cenne doświadczenie, a urząd jest miejscem, gdzie można zatrzymać się na dłużej – wspomina Jankowska.
Dwie tury i praca w regionie
Centrala przy ulicy Jagiellońskiej w Warszawie to niejedyne miejsce, gdzie można spotkać praktykantów. Program obejmuje także mazowieckie delegatury urzędu - w Płocku, Radomiu, Siedlcach i Ostrołęce.
Pierwsza tura stażystów już pracuje przy biurkach, a swoją umowę zakończy 11 sierpnia. Druga grupa wejdzie do wydziałów 17 sierpnia i pozostanie tam do 25 września.

Napisz komentarz
Komentarze