Od 1 stycznia stacjonujący w gminie Jednorożec zespół ratownictwa medycznego funkcjonuje w okrojonym wymiarze. Zgodnie z decyzją wojewody mazowieckiego o godzinie 19:00 dyżur medyków zostaje przerwany, a w pełni wyposażony pojazd zostaje zamknięty w garażu aż do rana. W sytuacji nagłego zachorowania system powiadamia jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej lub dysponuje karetki z sąsiednich miejscowości.
W praktyce oznacza to drastyczne wydłużenie tak zwanej złotej godziny - czasu, w którym pacjent z udarem, zawałem lub po ciężkim wypadku powinien trafić pod fachową opiekę lekarzy. Gdy miejscowa karetka stoi pusta, do chorego musi dojechać wyjazdowy zespół z Przasnysza lub Chorzel. Statystyki przytaczane przez gości programu pokazują przypadki, w których czas oczekiwania na przyjazd medyków przekroczył 60 minut.
Decyzją wojewody mazowieckiego karetka jest wyłączona od godziny 19:00. To powoduje, że mieszkańcy czują zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa zdrowotnego - wskazał na antenie Radia Rekord Marek Tucholski, wiceprzewodniczący Konfederacji Płock.
Goście Michała Szczyglaka podkreślili, że tłumaczenie tej decyzji koniecznością szukania oszczędności w budżecie wojewódzkim jest błędem systemowym. Samorządowcy oraz lokalni działacze uruchomili procedurę petycyjną. Pierwszy wniosek trafił już na biurko wojewody, jednak społeczność kontynuuje nacisk. Najbliższa zbiórka podpisów odbędzie się w sobotę podczas Dni Jednorożca.
My o tym wiemy, mieszkańcy Jednorożca nie wyobrażają sobie jej nieprzywrócenia. Mieszkańcy chcą dać wyraźny sygnał władzom, że bezpieczeństwo zdrowotne jest sprawą nadrzędną i nie może być przedmiotem oszczędności - podsumował Jakub Walterski, szef klubu Konfederacji Przasnysz.
Nagranie całej rozmowy, udostępnione powyżej, odsłania szerszy problem struktur ratunkowych.

Napisz komentarz
Komentarze