Niebezpieczna jazda na trasie Joniec – Sochocin
W sobotę 20 czerwca, po godzinie 15.30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku odebrał telefon od zaniepokojonego świadka. Zgłoszenie dotyczyło kierowcy citroena, którego zachowanie na drodze sugerowało, że może być pod wpływem alkoholu. Patrol natychmiast ruszył na trasę łączącą Joniec z Sochocinem.
Mundurowi namierzyli opisywany samochód w miejscowości Królewo. Sposób, w jaki poruszał się pojazd, nie pozostawiał złudzeń. Kierowca miał ogromny problem z utrzymaniem prostego toru jazdy. Policjanci włączyli sygnały i zatrzymali auto do kontroli.
Bełkotliwa mowa i miłosny zwrot akcji
Za kierownicą siedział 51-letni mieszkaniec gminy Raciąż. Kontakt z nim był mocno utrudniony. Mężczyzna był pobudzony, mówił bełkotliwie, miał problemy z równowagą, a z wnętrza pojazdu unosiła się silna woń alkoholu. Alkomat wskazał wynik ponad 1,1 promila.
51-latek zaczął kategorycznie zaprzeczać, że to on prowadził citroena. Wskazał na siedzącą obok 43-letnią żonę twierdząc, że to ona siedziała za kółkiem przed momentem zatrzymania. Kobieta początkowo lojalnie potwierdziła wersję męża. Szybko jednak wyszło na jaw, że ona również piła alkohol - badanie wykazało u niej ponad 0,6 promila.
Sytuacja zmieniła się, gdy policjanci uświadomili 43-latce konsekwencje prawne takiego zachowania. Widmo odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań podziałało otrzeźwiająco. Kobieta wycofała swoje wcześniejsze słowa i przyznała, że autem kierował mąż. Swoje kłamstwo wytłumaczyła krótko: chciała go chronić, bo bardzo go kocha.
Dożywotni wyrok i recydywa
Po sprawdzeniu danych 51-latka w policyjnych systemach okazało się, że Sąd Rejonowy w Płońsku nałożył na niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz ten był efektem wcześniejszego skazania za jazdę po alkoholu.
Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie, a jego samochód trafił na strzeżony parking. Po wytrzeźwieniu śledczy przedstawili mu zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania sądowego zakazu. Za ten czyn kodeks karny przewiduje do 5 lat więzienia. Oprócz wyroku 51-latek musi liczyć się z dotkliwą karą finansową na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Napisz komentarz
Komentarze