Gdy policjanci wjeżdżali na parking, kierujący nie zauważył radiowozu. Wykonał drift, obrócił samochód, po czym zatrzymał się niemal maska w maskę z oznakowanym pojazdem policyjnym. Widok funkcjonariuszy był dla niego sporym zaskoczeniem.
Za kierownicą Skody siedział 21-letni mieszkaniec Płońska. Mężczyzna przyznał, że do wykonania manewru skłoniła go mokra nawierzchnia po opadach deszczu. Jak tłumaczył, postanowił wykorzystać warunki i wprowadzić samochód w kontrolowany poślizg.
Policjanci przypominają, że zgodnie z art. 86c Kodeksu wykroczeń celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub doprowadzanie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół, stanowi wykroczenie. Przepisy obowiązują nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach ruchu i strefach zamieszkania, w tym na parkingach.
Drift jest manewrem, który bardzo łatwo może wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do kolizji lub wypadku. Osoby chcące doskonalić umiejętności jazdy w kontrolowanym poślizgu powinny korzystać z torów wyścigowych oraz ośrodków doskonalenia techniki jazdy, gdzie ćwiczenia odbywają się w bezpiecznych warunkach pod nadzorem instruktorów.
W związku z popełnionym wykroczeniem 20-latek stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Policjanci nałożyli na niego mandat karny w wysokości 1500 zł oraz 10 punktów karnych.

Napisz komentarz
Komentarze