Dlaczego policjanci zwrócili uwagę na skodę?
W poniedziałek o 8.50 kierujący zaparkował pod samym wejściem do budynku policji. Jego celem była weryfikacja trzeźwości. Zanim mieszkaniec powiatu podszedł do okienka, oficer dyżurny dostrzegł dwa błędy szofera. Pojazd przeciął linię podwójną ciągłą na asfalcie. Następnie młody człowiek zajął miejsce postojowe dla osób ze specjalnymi potrzebami, choć nie miał odpowiedniej karty.
Jakie kary czekają młodego kierowcę?
Alkomat pokazał wynik bliski 0,5 promila. Funkcjonariusze od razu zabrali prawo jazdy szoferowi skody. Sprawa trafi na wokandę sądową, gdzie przepisy za taki czyn przewidują grzywnę oraz zakaz prowadzenia aut. Złe manewry to kolejne koszty. Mandat wyniósł 1000 złotych, a do konta kierowcy trafi 11 punktów.
Jak sprawdzić trzeźwość bez ryzyka dla dokumentów?
Pieszy spacer na komendę to jedyna bezpieczna opcja na pomiar. Przyjazd samochodem z kolegą w roli kierowcy pod same drzwi również bywa zgubny, jeśli po dobrym wyniku planujemy od razu usiąść za kierownicę. Najlepiej kupić prywatny i dokładny sprzęt do pomiarów. Wtedy wynik znamy przed wyjściem z domu, bez narażania innych i siebie na surowe kary.


Napisz komentarz
Komentarze