Funkcjonariusze wiedzieli, że 34-latek wychodzi z domu wcześnie rano. Zajęli pozycje jeszcze przed świtem i czekali. Tuż po godzinie 6:30 mężczyzna wyszedł na ulicę. Zareagował natychmiast ucieczką - biegł przez ulice Raciąża, potem skręcił w stronę pobliskiej łąki, ignorując wydawane polecenia. Pościg trwał krótko. Po obezwładnieniu nie było już odwrotu.
Podstawa zatrzymania to dwa nakazy doprowadzenia wydane przez Sąd Rejonowy w Płońsku. Łączny wymiar kary: osiemnaście miesięcy pozbawienia wolności. Powód skazania: niestosowanie się do wyroków sądu, w tym łamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo że decyzja o osadzeniu zapadła już kilka miesięcy wcześniej, mężczyzna konsekwentnie unikał odbycia kary.
Jeszcze tego samego dnia, 15 kwietnia, trafił do zakładu karnego.


Napisz komentarz
Komentarze