Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
Reklama Eskulap Centrum Medyczne

Ranna kobieta i rozbite auta. Policja bada przyczyny kraksy na ul. Żwirki

31-letnia mławianka trafiła do szpitala po tym, jak na skrzyżowaniu Alei Piłsudskiego z ulicą Lelewela zderzyła się z ciężarowym mercedesem. Do wypadku doszło w momencie, gdy na skrzyżowaniu nie działały światła, a kobieta wjechała osobówką bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.
Ranna kobieta i rozbite auta. Policja bada przyczyny kraksy na ul. Żwirki

Autor: Kraksa osobówki i ciężarówki

Źródło: KPP w Mławie

Co musisz wiedzieć o tym zdarzeniu:

  • Do wypadku doszło w rejonie skrzyżowania Al. Piłsudskiego, ul. Żwirki i ul. Lelewela.
  • Kierująca hyundaiem nie ustąpiła pierwszeństwa ciężarówce.
  • W chwili zderzenia sygnalizacja świetlna była wyłączona.
  • Ranna kobieta została przetransportowana do miejscowego szpitala.
  • Policja prowadzi czynności wyjaśniające pod nadzorem komendy w Mławie.

Do groźnego zdarzenia doszło w samym sercu Mławy. 30-letni mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego, który siedział za kierownicą ciężarowego mercedesa, jechał Aleją Piłsudskiego. Gdy zbliżał się do skrzyżowania z ulicą Lelewela, na jego drodze nagle pojawił się hyundai. Siedząca w nim 31-latka wjechała na trasę ciężarówki tak niefortunnie, że kierowca nie miał szans na uniknięcie kolizji.

Siła uderzenia była na tyle duża, że oba samochody zatrzymały się dopiero na ulicy Żwirki. Służby ratunkowe, które pojawiły się na miejscu, zdecydowały o natychmiastowym przewiezieniu mławianki do szpitala. Na ten moment nie wiadomo dokładnie, jak poważne są jej obrażenia.

Kluczowym czynnikiem w tej sytuacji była niedziałająca sygnalizacja świetlna. W takich momentach kierowcy często tracą czujność, próbując przejechać przez skrzyżowanie na wyczucie lub tak zwaną pamięć. Policjanci z Mławy zabezpieczyli ślady i teraz będą dokładnie odtwarzać przebieg zdarzeń, by formalnie potwierdzić winę i przyczyny wypadku.

Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu to nadal jedna z głównych przyczyn najbardziej niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Jazda na pamięć, pośpiech czy ignorowanie znaków mogą doprowadzić do tragedii - mówi asp. szt. Anna Pawłowska z mławskiej policji.

Funkcjonariusze przypominają, że w sytuacji, gdy światła gasną, należy bezwzględnie patrzeć na znaki pionowe i zachować podwójną koncentrację. Chwila nieuwagi na głównym skrzyżowaniu w mieście wystarczyła, by podróż zakończyła się w szpitalnej sali.

Źródło: KPP w Mławie Ciechanów cozadzien.pl
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama