Prokuratorzy analizowali obszerny materiał dowodowy, na który złożyły się zeznania kilkudziesięciu świadków, dokumentacja techniczna budynku oraz specjalistyczne opinie biegłych z zakresu budownictwa i bezpieczeństwa i higieny pracy. Te ustalenia pozwoliły na zmianę charakteru postępowania z fazy "w sprawie" na fazę "przeciwko" konkretnej osobie.
Zarzuty usłyszał Radosław P., który zatrudniał pracowników na umowę o pracę. Według śledczych mężczyzna nie dopełnił ciążących na nim obowiązków.
Radosławowi P. zarzucono, że jako osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, nieumyślnie nie dopełnił obowiązków związanych z bezpiecznym wykonywaniem robót montażowych w budynku o specyficznej konstrukcji architektoniczno-budowlanej - informuje prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Konsekwencją tych zaniedbań było doprowadzenie do zawalenia się konstrukcji, co bezpośrednio zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło dwóch mężczyzn, a trzeci doznał średniego uszczerbku na zdrowiu.
Wcześniejsze ustalenia wskazywały, że wewnątrz hali pracowały ekipy z dwóch różnych firm - z Mławy oraz Żuromina. Jedna z nich zajmowała się stawianiem ścianek działowych, druga montażem systemu monitoringu. Choć prace nie miały charakteru inwazyjnego, doszło do gwałtownego zawalenia się dachu.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów osobie zatrudniającej pracowników wykonujących prace montażowo-instalacyjne w przedmiotowej hali - dodaje prokurator Maliszewski.
Postępowanie przygotowawcze nie zostało jeszcze zakończone. Prokuratura kontynuuje czynności, a termin zakończenia śledztwa został wyznaczony na maj 2026 roku. Radosław P. odpowie przed sądem za czyny z artykułu 220 oraz 163 Kodeksu karnego.
Postępowanie dalej pozostaje w toku, przedłużono je do maja 2026 roku - podsumowuje rzecznik prokuratury.

Napisz komentarz
Komentarze