Rok 2025 był czasem fundamentów. Udało się inżynieryjnie zabezpieczyć 60 km granicy i zablokować kluczowe przejścia graniczne. Jednak to, co zaplanowano na obecny, 2026 rok, pokazuje prawdziwy rozmach projektu. Wojsko planuje zabezpieczyć kolejne 200 kilometrów, co oznacza, że do końca grudnia niemal 40 procent kluczowego odcinka granicy będzie posiadało gotową infrastrukturę obronną.
Realizacja tak gigantycznego zadania wymaga miejsca. W ubiegłym roku pozyskano 38 nieruchomości, ale w 2026 roku tempo prac wymusza przejęcie kolejnych 150 działek w ponad 50 lokalizacjach. Wojsko ściśle współpracuje tu z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa oraz Lasami Państwowymi. Co ważne, Tarcza Wschód to także innowacje. Do jednostek w Inowrocławiu i Jarocinie trafiły maszyny UBM, które potrafią niemal "drukować" stalowe elementy budynków bezpośrednio na miejscu budowy.
Bezpieczeństwo to jednak nie tylko mury. To także łączność. Dzięki współpracy z cywilnymi operatorami, zasięg sieci komórkowej w pasie przygranicznym wzrośnie z 89 do 95 procent. To realna korzyść dla mieszkańców, którzy przez lata zmagali się z tzw. białymi plamami. Całość dopełnia projekt Zielona Tarcza Wschód, w ramach którego za 120 mln zł odtwarzane są bagna i torfowiska. Natura staje się tu naturalną barierą dla ciężkiego sprzętu, a jednocześnie zyskuje środowisko.
Od połowy 2026 roku w prace na polskiej granicy bezpośrednio włączą się wojska sojusznicze. Wspólnie z Litwą, Łotwą i Estonią tworzymy spójny system obrony, który ma jedno zadanie: skutecznie odstraszać każdego, kto chciałby naruszyć spokój naszych obywateli.



























Napisz komentarz
Komentarze