- Nie udał nam się ten wyjazd, nie udało nam się nic w tym meczu. Można powiedzieć jednym słowem: blamaż. Drużyna z Białej Podlaskiej pod każdym względem pokazała nam jak się gra w piłkę ręczną. W życiu nie straciłem 44 bramek, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz i oby ostatni. Porozmawialiśmy sobie o tym co się stało i spróbujemy nie powtórzyć tego złego grania - mówi trener Molski
W kadrze Juranda znalazło się tylko dwunastu zawodników, zdaniem trenera to żadne usprawiedliwienie. - Te ubytki w składzie nie mogą być żadnym usprawiedliwieniem, jesteśmy wszyscy drużyną i wszyscy w danym momencie kiedy jest potrzeba mamy grać dobrze. Nie udało się, nie udźwignęliśmy tego, także eskpada na Białą Podlaską nieudana - dodał Molski.
Jurand z dorobkiem dwunastu punktów zajmuje siódme miejsce w tabeli. Kolejny mecz ciechanowska drużyna zagra u siebie z Mazurem Sierpc.