Na Mazowszu zakończył się pierwszy etap szkolenia zintegrowanego dla kompanii saperów 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej. Od 24 do 30 marca ponad 50 terytorialsów przechodziło intensywne i niebezpieczne szkolenie z zakresu technik wysadzania z użyciem ładunków bojowych.
Szkolenie rozpocęło się od zajęć teoretycznych, a następnie żołnierze przenieśli się na poligon w Targoniach, gdzie trenowali na środkach cwiczebnych. Kulminacyjnym punktem były zajęcia w Grochalskich Piachach, wojskowym obiekcie znanym jako "kampinoska pustynia".
- Wysadzanie ładunków bojowych to ogromna odpowiedzialność. Każdy błąd może kosztować zdrowie lub życie. Dlatego szkolenie prowadzimy w warunkach maksymalnie zbliżonych do realnych" – podkreśla porucznik Grzegorz, dowódca kompanii saperów.
Terytorialsi uczyli się m.in. budowy zapalników lontowych, wysadzania pojedynczych ładunków oraz tworzenia sieci ogniowych i elektrycznych w układzie szeregowym i równoległym. Trzydniowy cykl szkolenia z wysadzania bojowego wymagał od nich precyzji, opanowania i stalowych nerwów.
Szkolenie miało nie tylko przygotować żołnierzy do realnych zadań, ale także uczyć ich działania pod presją czasu i w trudnych warunkach terenowych.
- W naszej pracy nie ma miejsca na błędy. Saper musi być skupiony, opanowany i gotowy na każdy scenariusz – dodaje dowódca.
Zintegrowane szkolenia są obowiązkowe dla każdego terytorialsa. W marcu swoje umiejętności doskonalić będą również żołnierze z 51 batalionu lekkiej piechoty w Ciechanowie, 52 blp w Komorowie, 53 blp w Siedlcach i 54 blp w Zegrzu Południowym.