Zapłacił BLIKiem na prośbę "ojca" - okazało się, że konto zostało przejęte. Stracił 1000 zł
Wieczorem 19 marca 19-latek z Płońska dostał na komunikatorze wiadomość od ojca. Prośba była prosta: szybka pożyczka przez BLIK, bo skończył się dzienny limit, a zamówienie trzeba opłacić. Syn bez zastanowienia wysłał kod i potwierdził transakcję. Kilka minut później zszedł na dół i zapytał, na co były potrzebne pieniądze. Ojciec był zdziwiony. Niczego nie zamawiał. Niczego nie prosił.
Wczoraj, 18:03