Kołecki w MMA występuje od 2017 roku. Zaczynał w PLMMA, później występował na galach Tomasza Babilońskiego, a w 2019 roku związał się z KSW. W pierwszej walce w największej federacji na polskim rynku pokonał Mariusza Pudzianowskiego, później Damiana Janikowskiego, Martina Zawadę i Akopa Szostaka. Kolejnych występów, przynajmniej w KSW, nie będzie - czytamy na portalu sport.onet.pl
- Umówiliśmy się z władzami federacji KSW, że stoczę w tym roku jeszcze jeden pojedynek za normalną stawkę, ale nie było mowy o starciu o pas z kimś takim, jak niepokonany od pięciu lat w wadze półciężkiej Tomasz Narkun. A taką właśnie dostałem ofertę. I ją odrzuciłem. Nigdy wcześniej tego nie zrobiłem, ale w tym wypadku oczekiwałem więcej czasu na przygotowania niż tylko niespełna osiem tygodni. A tylko tyle mi zaproponowano, choć ja byłem po dwumiesięcznym roztrenowaniu. Nie chciałbym takiej walki jedynie "zaliczyć", a dać sobie szansę na zwycięstwo - tłumaczy Szymon Kołecki, cytowany przez portal sport.onet.pl
- W sporcie osiągnąłem dużo, zarobiłem na życie swoje i rodziny. Zarabianie w walkach MMA nie jest mi niezbędne. Daje mi to przyjemność, ale przyjdzie granica, której nie przeskoczę, a robienie czegoś na pół gwizdka w jakimkolwiek sporcie, kłoci się z moimi przekonaniami. Nie rozmawiałem jeszcze z żadną inną federacją, bo jestem lojalnym człowiekiem i nie chciałem tego robić, dopóki obowiązywał mój kontrakt z KSW. Teraz jednak wszystkie rozwiązania są możliwe i nie wykluczam, że wkrótce znowu wejdę do klatki - podsumowuje mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów.







![[Aktualizowane] Śmierć na torach w Ciechanowie. Ogromne opóźnienia pociągów relacji Warszawa - Gdynia po wypadku Stacja kolejowa w Ciechanowie a na niej służby po wypadku](https://static-ciechanow.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-smierc-na-torach-w-ciechanowie-ogromne-opoznienia-pociagow-relacji-warszawa-gdynia-po-wypadku-pen-1771765639.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze