Realistyczne scenariusze i zagrożenia z powietrza
Żołnierze poznawali procedury reagowania na drony obserwacyjne, FPV oraz bombery. Następnie wielokrotnie ćwiczyli je w terenie, korzystając z systemów wczesnego ostrzegania, czyli tak zwanych czujek. Szkolenie koncentrowało się na sytuacjach, w których żołnierz jest najbardziej narażony na wykrycie. Dotyczy to przede wszystkim przemieszczania się pieszo oraz pojazdem, ze szczególnym uwzględnieniem fazy dotarcia do miejsca działania i jego opuszczenia. Wykorzystywany sprzęt pozwalał ćwiczyć wczesne wykrywanie zagrożenia, w tym sytuacje, gdy operator FPV bierze pojazd na cel.
Jednym z najważniejszych elementów kursu był scenariusz finałowy. Uczestnicy, pozostając pod stałą obserwacją dronów, musieli przeniknąć przez tak zwaną strefę śmierci i zająć zamaskowaną pozycję. Rolę przeciwnika pełnił batalionowy zespół dronowy. Dzięki temu żołnierze z północnego Mazowsza mogli poznać również perspektywę operatora obserwującego pole walki z powietrza.
Czas reakcji na współczesnym polu walki
W przezroczistym polu walki wykrycie przez drona nie jest kwestią czy, tylko kiedy. Żołnierz musi wiedzieć, co zrobić, gdy usłyszy nad sobą charakterystyczne bzyczenie, jakich błędów nie popełnić i jak zerwać kontakt, aby nie zostać porażonym przez wrogiego operatora.
Współczesne bezzałogowce znacząco skróciły tak zwany kill chain, czyli czas od wykrycia celu do jego rażenia. Dlatego przeciwdziałanie im to nie tylko próba zestrzelenia czy zagłuszenia, ale również odpowiednie maskowanie, rozproszenie, wczesne ostrzeganie, ochrona i właściwe wyszkolenie żołnierza. Kurs Testudo pokazuje, jak doświadczenia płynące ze współczesnych konfliktów są przekładane na szkolenie Terytorialsów i przygotowanie ich do działania w realiach, w których dron stał się stałym elementem zagrożenia.

Napisz komentarz
Komentarze