Dlaczego policja interweniowała na oddziale ratunkowym w Ciechanowie?
Zdarzenie miało miejsce 16 czerwca tuż po północy na terenie Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego. Zespół ratownictwa przyjął mężczyznę z obrażeniami twarzy, który deklarował, że został uderzony butelką podczas ulicznej bójki. Od samego początku kontakt z rannym był utrudniony ze względu na silne upojenie alkoholowe. Mężczyzna zamiast współpracować z medykami, stawał się coraz bardziej wrogi i agresywny w stosunku do dyżurujących lekarzy oraz pielęgniarek.
Co ukrywał w odzieży agresywny pacjent?
Rutynowe procedury medyczne szybko zeszły na dalszy plan, gdy wyszło na jaw, z czym mężczyzna wszedł na teren placówki medycznej. Pijany pacjent wniósł do szpitala niebezpieczne narzędzia. Znaleziono przy nim nóż z długim ostrzem, brzytwę, ostre naboje oraz przedmiot do złudzenia przypominający krótką broń palną. Dodatkowo posiadał butelkę po alkoholu wypełnioną nieznaną, żółtą substancją. Bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia innych chorych wymusiło natychmiastowe wezwanie szpitalnej ochrony oraz patrolu policji.
Co stało się z uzbrojonym mężczyzną?
Lekarze po wstępnych oględzinach ustalili, że rany twarzy nie zagrażają życiu pacjenta i nie wymagają natychmiastowej operacji. Dzięki temu funkcjonariusze policji mogli bezpiecznie przejąć awanturnika. Został on przewieziony bezpośrednio do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych, tak zwanego PDOZ. To policyjna cela, w której osoby stwarzające bezpośrednie zagrożenie dla otoczenia trzeźwieją i czekają na postawienie zarzutów przez prokuratora.
Jakie konsekwencje grożą za atak na personel medyczny?
Atakowanie pracowników ochrony zdrowia pociąga za sobą surowe konsekwencje karne. Polskie prawo traktuje ratowników medycznych, pielęgniarki i lekarzy w trakcie dyżuru na równi z policjantami.
Agnieszka Woźniak, rzecznik prasowy Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie, stawia sprawę jasno i zapowiada wyciągnięcie pełnych konsekwencji. "Zgodnie z obowiązującymi przepisami lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym w trakcie wykonywania zadań służbowych, przysługuje ochrona prawna przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych. Szpital będzie podejmował przewidziane prawem działania wobec pacjentów, których zachowanie bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu innych pacjentów i personelu".

Napisz komentarz
Komentarze