Wielka Środa to w liturgii katolickiej moment przełomowy. Upamiętnia układ Judasza Iskarioty z Sanhedrynem i sprzedanie Jezusa za trzydzieści srebrników. W kościołach odbywają się standardowe msze, ale po ich zakończeniu kropielnice pozostają puste. Woda wróci do nich dopiero w nocy, podczas Wigilii Paschalnej. Zgodnie z tradycją, środa to absolutnie ostateczny termin na wyrzucenie z domu brudu i starych rzeczy. Od czwartku uwaga przenosi się wyłącznie na przygotowania duchowe oraz kulinarne.
Dawniej na Mazowszu, a szczególnie na Kurpiach, te przygotowania przybierały bardzo konkretny wymiar. Zamiast popularnych dziś pastelowych pisanek, gospodynie tworzyły kruki. Były to jajka barwione na głęboką czerń, najczęściej z wykorzystaniem kory dębu, z których następnie zeskrobywano woskowy wzór, by uzyskać ostry, biały rysunek. Tak przygotowane pisanki trafiały w prezencie do chrześniaków oraz dyngusiarzy.
Równie rygorystyczne zasady panowały podczas wielkanocnych zabaw. Unikalnym detalem z czasów dwudziestolecia międzywojennego są bujacki, nazywane też wozawkami. Były to potężne, wysokie huśtawki budowane przez młodzież z okazji świąt. Zabawa na nich w Poniedziałek Wielkanocny miała gwarantować zdrowie przez cały rok, ale same konstrukcje stanowiły spore zagrożenie. Lokalne służby porządkowe miały obowiązek patrolować wsie i sprawdzać, czy młodzież nie przesadziła z wysokością belek, by w porę zapobiec poważnym urazom.
Z upływem Wielkiego Tygodnia zmieniał się też krajobraz dźwiękowy. W Wielki Czwartek, gdy milkły kościelne dzwony, na Kurpiach pojawiali się chłopcy z drewnianymi kołatkami. Hałas, jaki robili w kościele po nabożeństwie, nazywano straszeniem Judasza. Z kolei świąteczne wizyty dyngusiarzy nie ograniczały się tylko do oblewania wodą. Grupy chłopców chodziły po wsiach z oracją. Byli przygotowywani przez miejscowego nauczyciela i recytowali rymowane przemowy o męce pańskiej w zamian za słodycze.
Poniedziałkowy dyngus weryfikował z kolei pozycję towarzyską. Zasada była prosta: panna, która kończyła dzień w całkowicie suchym ubraniu, miała bardzo realne powody do niepokoju o swoje powodzenie u płci przeciwnej.







![[Aktualizowane] Śmierć na torach w Ciechanowie. Ogromne opóźnienia pociągów relacji Warszawa - Gdynia po wypadku Stacja kolejowa w Ciechanowie a na niej służby po wypadku](https://static-ciechanow.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-smierc-na-torach-w-ciechanowie-ogromne-opoznienia-pociagow-relacji-warszawa-gdynia-po-wypadku-pen-1771765639.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze