Presja idealnych świąt, zmęczenie przygotowaniami i długie godziny spędzane przy wspólnym stole stają się często zapalnikiem dla dawnych konfliktów. W tej trudnej układance kluczowym i niebezpiecznym elementem jest alkohol. Choć sam w sobie nie jest bezpośrednią przyczyną agresji, działa jak katalizator - osłabia kontrolę nad emocjami, zwiększa impulsywność i sprawia, że drobne nieporozumienie kończy się interwencją służb.
Alkohol osłabia samokontrolę i często staje się bezpośrednią iskrą, która sprawia, że domowe konflikty wybuchają szybciej i kończą się ogromnym cierpieniem - zaznacza sierż. Eliza Koźlicka.
Ofiary przemocy w tym szczególnym czasie często decydują się na milczenie. Kieruje nimi wstyd przed rodziną, obecność gości czy obawa przed "zepsuciem" atmosfery dzieciom. To milczenie staje się jednak paliwem dla sprawcy. Policja podkreśla wyraźnie: przemoc to przemoc, a data w kalendarzu nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla krzywdzenia drugiego człowieka.
Wiele interwencji dotyczy osób, które na co dzień starają się radzić sobie z problemami samodzielnie. Dopiero kumulacja świątecznego stresu i trunków doprowadza do sytuacji, w której zagrożone jest zdrowie lub życie domowników. W takich chwilach liczy się każda minuta i reakcja otoczenia.
Zgłoszenie przemocy to nie jest donos ani 'psucie świąt'. To przede wszystkim ochrona zdrowia i życia osób, które często nie mają już siły same się bronić - dodaje sierż. Eliza Koźlicka.
Jeśli czujesz, że sytuacja w Twoim domu staje się niebezpieczna, nie czekaj na zakończenie świąt. Pomoc jest dostępna przez całą dobę, również w dni ustawowo wolne od pracy. Pod numerem 112 dyżurują operatorzy gotowi wysłać patrol, a całodobowa Niebieska Linia (800 120 002) oferuje wsparcie i doradztwo.
Musimy to powiedzieć jasno - każdy odpowiada za swoje czyny. Jeśli czujesz, że alkohol budzi w Tobie złość lub tracisz nad sobą kontrolę, zatrzymaj się i poszukaj profesjonalnego wsparcia - apeluje sierż. Eliza Koźlicka.
Bezpieczeństwo jest fundamentem prawdziwej bliskości. Reagujmy również wtedy, gdy słyszymy niepokojące hałasy za ścianą sąsiada. Jeden telefon może przerwać spiralę agresji i uratować czyjeś święta, a może nawet życie.
















Napisz komentarz
Komentarze