Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 19 stycznia 2026 09:22

Odszedł po ciężkiej chorobie. Pies Arrow przez lata ratował zaginionych ludzi

To smutny czas dla ratowników z Nowego Dworu Mazowieckiego i całej lokalnej społeczności. Po długiej i wyczerpującej walce z chorobą odszedł Arrow - pies ratowniczy, który przez lata ramię w ramię ze strażakami niósł pomoc potrzebującym. Choć nie nosił munduru, jego służba była równie istotna, co praca każdego ratownika.
  • Źródło: OSPRW Nowy Dwór Mazowiecki / ciechanow.cozadzien.pl
Zdjęcia psa Arrow

Źródło: OSPRW Nowy Dwór Mazowiecki

Arrow zmarł 14 grudnia. Informacja o jego śmierci wstrząsnęła nie tylko jego opiekunami, ale także wieloma osobami, które śledziły działania jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne. Był to pies o niezwykłym charakterze. Mimo że diagnozy lekarskie nie dawały złudzeń, on do samego końca pokazywał ogromną wolę życia. Jego postawa w obliczu choroby była odzwierciedleniem tego, jaki był na służbie - nieustępliwy i twardy.

Przez lata swojej aktywności w jednostce, Arrow brał udział w wielu trudnych akcjach poszukiwawczych. Jego nos i wyszkolenie wielokrotnie okazywały się niezastąpione w terenie, gdzie technologia zawodziła.

"Nie napiszemy, że przegrał tę walkę, bo przez cały czas był mega dzielny i się nie poddawał. Chociaż wyniki mówiły co innego, on całym sobą mówił, że to nic, że da radę" - przekazali we wzruszającym wpisie przedstawiciele OSP Ratownictwo Wodne Nowy Dwór Mazowiecki.

Dla strażaków Arrow nie był tylko "narzędziem" pracy czy kolejnym psem w jednostce. Był pełnoprawnym członkiem zespołu, na którego można było liczyć w krytycznych momentach, gdy liczył się czas dotarcia do osób zaginionych.

"Arrow był wspaniałym partnerem, przyjacielem i bohaterem na czterech łapach. Przez lata swojej służby pomagał odnajdywać zaginionych i niósł pomoc tam, gdzie liczyła się każda sekunda. Zawsze gotowy, zawsze oddany" - wspominają ratownicy z nowodworskiej jednostki.

Odejście psa służbowego to zawsze trudny moment dla przewodnika i całego zespołu. Pozostaje pusta smycz i wspomnienia wspólnych akcji, szkoleń i sukcesów. Ratownicy podkreślają jednak, że pamięć o jego dokonaniach pozostanie żywa.

"Zostawił po sobie ogromną pustkę, ale też wdzięczność, dumę i piękne wspomnienia. Dziękujemy Ci, Arrow, za wszystko, co zrobiłeś dla innych i że byłeś tak wspaniałym psem" - dodają strażacy.

Służba psów ratowniczych jest nieoceniona. Często pracują w trudnych warunkach pogodowych i terenowych, ryzykując własne zdrowie, by ratować ludzkie życie. Arrow wypełnił swoją misję do końca.

fot. OSPRW Nowy Dwór Mazowiecki
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Urszula 16.12.2025 03:16
Zawsze to smutne jak tak wierny przyjaciel odchodzi.

Reklama
Reklama