Napisałem ten list, bo bardzo zabolały mnie słowa kardynała Krajewskiego - wyjaśnia w porannej rozmowie Radia Rekord Mazowsze ksiądz Marek Świgoński, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Gołyminie. Tłumaczy też, m.in. to, dlaczego zdecydował napisać list otwarty, a nie prywatny. Zdradza, czy dostał odpowiedź i wyjaśnia, jaki był udział posła Romanowskiego na etapie powstawania listu. - To nie jest sprawa polityczna, to sprawa sumienia - mówi w rozmowie z Agnieszką Milewską.
Przypomnijmy: Opublikowany kilka dni temu "List otwarty do ks. kard. Konrada Krajewskiego" jest odpowiedzią na słowa, które padły podczas Jubileuszu Młodzieży. "Nie wiem, czy wiecie, ale Jezus był uchodźcą" - powiedział do zgromadzonych w Rzymie młodych Polaków, papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski. Duchowny odniósł się też do kwestii migrantów - "Polska dla Polaków wyklucza Jezusa" - mówił. Słowa te zostały przez wiele osób w kraju uznane za wyjątkowo krzywdzące.








![[Aktualizowane] Śmierć na torach w Ciechanowie. Ogromne opóźnienia pociągów relacji Warszawa - Gdynia po wypadku Stacja kolejowa w Ciechanowie a na niej służby po wypadku](https://static-ciechanow.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-smierc-na-torach-w-ciechanowie-ogromne-opoznienia-pociagow-relacji-warszawa-gdynia-po-wypadku-pen-1771765639.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze