Nie miał prawa jazdy, był po alkoholu i ignorował sygnały radiowozu. A mimo to wcisnął gaz. 28-letni obywatel Kolumbii skończyłby inaczej, gdyby nie opona - dosłownie.
Patrol z Regimina pojechał na zgłoszenie kilka minut po godzinie 18. To, co zastali przy ulicy Ciechanowskiej w Grudusku, przeszło standardowe naruszenie przepisów - 47-latek miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Obok niego siedział jego kilkunastoletni syn.